CZĘŚĆ DRUGA Od firmy Reverentia do firmy GetBack
Czy z ikony bankowo?ci mo?na zrobi? symbol terroryzmu? Szlachetnego, bezkrwawego, ale jednak terroryzmu? Pr?by podj?? si? Igor Janke.
Janke to prawicowy dziennikarz i lobbysta, za?o?yciel znanej platformy blogowej Salon24. W czerwcu 2014 r., na 12 dni przed wybuchem afery ta?mowej, Igor Janke wyda? ksi??k?174 pt. Twierdza. Solidarno?? Walcz?ca – podziemna armia. Ksi??ka wychwala Solidarno?? Walcz?c? i jej wodza Kornela Morawieckiego. A tak?e syna wodza i najm?odszego cz?onka SW, czyli Mateusza Morawieckiego. Wed?ug Jankego podziemna organizacja Morawieckich nigdy nie podda?a si? inwigilacji i presji komunistycznych s?u?b. Wr?cz przeciwnie, Solidarno?? Walcz?ca sama by?a w stanie ?ledzi? esbek?w i wywiera? na nich nacisk.
Autor opisuje pocz?tki kariery politycznej obecnego premiera w spos?b nast?puj?cy: „Mateusz Morawiecki swoj? przygod? z opozycj? zacz?? (ju?) w 1979 r. jako dwunastoletni ch?opak. W Wilczynie Le?nym pod Wroc?awiem […] pomaga? w drukowaniu podziemnego «Biuletynu Dolno?l?skiego». […] Mateusz by? bardzo przej?ty swymi obowi?zkami: skleja?, zszywa? i uk?ada? w kupki gotowe gazetki. Niezwykle poci?ga?a go atmosfera tajnego przedsi?wzi?cia […]. «Od razu zrozumia?em, na czym polega konspiracja. I to mi zosta?o na d?ugo. Potem nawet na studiach nikomu nie opowiada?em o tym, co robi?. Obawia?em si? esbeckich wtyczek» – wspomina. Mateusz stara? si? czyta? wszystko, co drukowa?. «Dw?ch trzecich nie rozumia?em, ale widzia?em, ?e nawet z tego, co zrozumia?em, nie mog? nic opowiada? w szkole». Starsi koledzy drukarze byli dla niego jak bohaterowie Sienkiewiczowskiej Trylogii, kt?ra w tym czasie by?a jego ulubion? lektur?. Aura tajemniczo?ci otaczaj?ca dzia?ania podziemia, lojalno?? wobec koleg?w, zagro?enie p?yn?ce ze strony w?adzy – wszystko to kojarzy?o mu si? z przygodami barwnych postaci Potopu czy Pana Wo?odyjowskiego. Razem ze starszymi siostrami ws?uchiwa? si? w nocne dyskusje rodzic?w o polityce i cho? niewiele z nich rozumia?, by? dumny, ?e go nie wyganiaj? i ?e uczestniczy w czym? powa?nym i niebezpiecznym. Ch?on?? wszystko, o czym m?wili. Po pewnym czasie zosta? ??cznikiem w kolporta?u. Je?dzi? tramwajami po Wroc?awiu; w torbie na str?j sportowy rozwozi? pod uzgodnione adresy egzemplarze «Biuletynu Dolno?l?skiego». Wraca? p??niej do punkt?w kolporta?owych z zebranymi pieni?dzmi. […] W 1979 r. przez letni domek Jadwigi [Jadwiga Morawiecka, matka Mateusza i ?ona Kornela Morawieckiego – red.] i Kornela Morawieckich w P?gowie pod Wroc?awiem przewija?y si? dziesi?tki os?b. Przygotowywano transparenty z napisem «Wiara i Niepodleg?o??» – jak na owe czasy, przed Sierpniem ’80, by?o to niezwykle prowokacyjne has?o. Te transparenty pojawi?y si? p??niej na czterech mszach Ojca ?wi?tego podczas jego pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny. W Cz?stochowie jeden z nich trzyma? Mateusz. «To by?o dla mnie gigantyczne prze?ycie» – wspomina. Te transparenty budzi?y ogromne zainteresowanie t?um?w na mszach i nie mniejsze zainteresowanie tajniak?w. Dwa lata p??niej, ju? w stanie wojennym, nam?wi? dw?ch koleg?w […], by 1 maja, w komunistyczne ?wi?to pracy, zrywa? w mie?cie czerwone flagi. We […] [tr?jk?] zorganizowali akcj? na ulicach wroc?awskiego ?r?dmie?cia. Rozrysowali plan okolicy. Pierwszego maja po po?udniu ruszyli do boju: przyczajali si? w bramach, wypadali na ulice, zrywali flagi, ?amali drzewce, znienawidzone czerwone szmaty wrzucali do ?mietnik?w i gnali dalej. Brama po bramie. Ulica po ulicy. Flaga zerwana, drzewiec z?amany, brama przelotowa i biegiem na inn? ulic?. Plac Bema, Jedno?ci Narodowej, ?widnicka. Milicja by?a zdezorientowana, ale po pewnym czasie po okolicy zacz??y kr??y? milicyjne nyski. Rozpocz??a si? gonitwa. Ch?opcy zachowywali si? niezwykle ryzykownie. Uciekali i po chwili zrywali flagi w innym miejscu, dalej od milicjant?w. W ci?gu trzech godzin zerwali oko?o stu pi??dziesi?ciu czerwonych flag. Mateusz wci?ga? kolejnych koleg?w w takie akcje, kt?re powtarzali jeszcze wiele razy. Jarek, Mariusz, Maciek, Maks, Zbyszek, Wojtek, Mateusz – wszyscy w ko?cu trafili do Solidarno?ci Walcz?cej”175. Kilkadziesi?t stron dalej Janke przedstawia nam p??niejsze funkcjonowanie Mateusza Morawieckiego i jego koleg?w w tej organizacji: „Im wi?cej wysi?ku kosztowa?o urywanie si? szpiclom, tym wi?cej wydziela?o si? adrenaliny, tym bardziej wci?ga?o ?ycie w podziemiu. To by?o jak narkotyk. Za?ywali go nawet za cen? aresztu i r??nych nieprzyjemno?ci. Kochali to. Nie by?o wyj?cia. Mateusz Morawiecki mimo regularnej inwigilacji redagowa? «Biuletyn Dolno?l?ski»”.
O podziemnej dzia?alno?ci m?odego Morawieckiego Janke pisa? r?wnie? w prasie codziennej. 10 listopada 2016 r., w przeddzie? ?wi?ta Niepodleg?o?ci, Janke opublikowa? w „Rzeczpospolitej” artyku? pt. Opowie?? o Adamie Lipi?skim, Grzegorzu Schetynie i Mateuszu Morawieckim – dzia?aczach antykomunistycznej wroc?awskiej opozycji.
W tej wersji Morawiecki przyst?puje do opozycji ju? w wieku 11 lat, a nawet wcze?niej, w trzeciej klasie podstaw?wki: „…nikt chyba nie zacz?? dzia?alno?ci opozycyjnej tak wcze?nie jak Mateusz Morawiecki. Pewnie dlatego, ?e nie mia? wyj?cia. Ju? jako dziecko przys?uchiwa? si? rozmowom ojca, Kornela Morawieckiego, z kolegami w domku w P?gowie, gdzie zbierali si? antykomuni?ci. W trzeciej klasie podstaw?wki nie poszed? na poch?d 1-majowy. Rodzice mu zakazali. Wtedy spotka?y go pierwsze represje. Razem z koleg? zostali postawieni przed klas? i pokazani jako ci, kt?rzy nie rozumiej? idei 1 maja. A potem za kar? Mateusz musia? rysowa? du?o szlaczk?w z zeszycie, czego nie cierpia?. Jako 11-latek z wujkami drukowa? bibu?? w podwroc?awskim Wilczynie. […] Wtedy jeszcze Mateusz traktowa? to wszystko, co si? wok?? niego dzieje, jak przygod?, nie do ko?ca rozumiej?c, o co chodzi. Ale wiedzia? jedno – nie mo?e o tym nikomu m?wi?. Musi zachowywa? zasady konspiracji i musi by? lojalny. Kiedy mia? 12 lat, ju? w pe?ni ?wiadomie, wraz z kolegami zorganizowa? na 1 maja 1980 roku akcj? zrywania czerwonych flag. Na placu Bema, placu Jedno?ci Narodowej we Wroc?awiu zerwali i po?amali drzewce kilkudziesi?ciu sztandar?w. Karnawa? Solidarno?ci prze?y? we Wroc?awiu, mie?cie odkomunizowanym i t?tni?cym wolno?ci?. 13 grudnia 1981 roku o czwartej rano obudzi? go ?omot do drzwi. Oddzia? zomowc?w z wrzaskiem wpad? do mieszkania Morawieckich. O?lepi?o go ostre ?wiat?o latarek. Zomowcy wrzeszczeli: «Gdzie jest ojciec?!», zagl?dali pod ko?dr?, pod kt?r? spa?y dzieci i ich mama. Przera?ona pani Morawiecka krzycza?a: «Zostawcie nas!». 14-letni ch?opiec musia? zachowywa? si? dzielnie. Ojciec si? ukrywa?, a on zosta? jedynym m??czyzn? w rodzinie. Odt?d zomowcy odwiedzali ich regularnie. Rewizje powtarza?y si? nawet co kilka dni. W sumie by?o ich kilkadziesi?t w ci?gu roku. Mateusz dorasta? ze strachem o ojca, ale z czasem sam sta? si? obiektem inwigilacji. Cz?sto zabierali go – wci?? jeszcze ch?opca – na przes?uchania. W siedzibie SB na ??kowej by? kilkana?cie razy. Za ka?dym razem przez co najmniej pi?? godzin. Esbecy pr?bowali go zastraszy?, ale ch?opak by? dobrze przeszkolony w zasadach opozycyjnego BHP i wiedzia?, ?e jedyna dozwolona odpowied? brzmi: «nie wiem», «odmawiam odpowiedzi». «Pami?taj, g?wniarzu, ?e twoj? m?odsz? siostr? mog? zgwa?ci? nieznani sprawcy!» – s?ysza?. Kiedy? przez wiele godzin ubek wrzeszcza? do niego: «Siadaj!». «Wstawaj!». «Siadaj». «Wstawaj». Czasami ok?adali go pi??ciami. W 1982 roku po jednej z demonstracji zomowcy pobili go tak, ?e ?lady zosta?y mu na wiele tygodni.
Pewnego dnia esbek zasiadaj?cy za wielkim biurkiem po?o?y? na stole pistolet. «Mog? ci? zabi?, skurwysynu, jak nie zaczniesz gada?, jak mo?emy dotrze? do ojca». Ch?opak by? przera?ony, ale pary z g?by nie pu?ci?. W 1986 roku zgarni?to go z ulicy do samochodu. Jak zwykle tajniacy dopytywali o kontakty z ojcem. Nagle samoch?d skr?ci? w nieznanym mu kierunku. «Jedziemy za miasto. Do lasu» – us?ysza?. Podjechali do lasu, esbecy kazali mu wysi??? z samochodu. A by?o to ju? po zab?jstwie ks. Jerzego Popie?uszki. Mateuszowi zrobi?o si? zimno. Przez g?ow? przemkn??y mu najczarniejsze my?li. Na szcz??cie sko?czy?o si? na kopniaku w ty?ek i strachu. Zostawili go samego w lesie […]. Dzi? Mateusz Morawiecki jest wicepremierem, cz?owiekiem numer dwa polskiego rz?du, odpowiedzialnym za strategi? gospodarcz? pa?stwa”176.
Autor wspomina o wywiezieniu Morawieckiego do lasu r?wnie? w ksi??ce Twierdza, gdzie opisuje porwanie przez esbecj? podziemnego dzia?acza Andrzeja Myca oraz reakcj? Solidarno?ci Walcz?cej na te represje. „«Porwanie Andrzeja nast?pi?o mniej wi?cej w tym samym czasie, kiedy do lasu zosta? wywieziony Mateusz Morawiecki. Rada Solidarno?ci Walcz?cej podj??a w?wczas decyzj?, ?e trzeba zareagowa? stanowczo» – m?wi Wojciech My?lecki [czo?owy dzia?acz Solidarno?ci Walcz?cej, jeden z jej g??wnych organizator?w, prawa r?ka Kornela Morawieckiego – T.P.] To mia?a by? najostrzejsza do tej pory i najbardziej radykalna z dotychczas przeprowadzonych przez organizacj? akcji. Uznano, ?e powinno sp?on?? lub wylecie? w powietrze jakie? wa?ne miejsce. Akcja musia?a wywrze? odpowiednie wra?enie, wi?c nie nale?a?o jej zleca? komu? niedo?wiadczonemu. Realizacji tego zadania podj?? si? My?lecki, kt?ry by? pomys?odawc? i jednym ze zwolennik?w przeprowadzania akcji odwetowych. Pierwszym pomys?em by?o wysadzenie w powietrze pot??nego budynku SB przy ulicy Druckiego-Lubeckiego. Szukano jakiego? du?ego samochodu, kt?ry mia?by wjecha? w bram? i staranowa? drzwi. W?z zosta?by wype?niony benzyn? lakow?. My?lecki mia?by podjecha? ty?em, rozp?dzi? samoch?d na wstecznym biegu i w ostatniej chwili wyskoczy? z szoferki […]. W ko?cu zdecydowano, ?e zostanie podpalony letni domek szefa dolno?l?skiej SB, pu?kownika Czes?awa B?a?ejewskiego. W przygotowaniach do tej akcji uczestniczy? Andrzej Rak, by?y milicjant [cz?onek komunistycznej policji zwanej „Milicj? Obywatelsk?” – T.P.], kt?ry w??czy? si? w dzia?ania SW. To on przekaza? informacj?, gdzie znajduje si? domek B?a?ejewskiego. Przeprowadzili razem rozeznanie w terenie, zrobili zdj?cia, Rak przygotowa? obstaw? na akcj? […]. Domek B?a?ejewskiego zosta? wcze?niej obfotografowany. Sta? na terenie ogr?dk?w dzia?kowych; by? du?y, zbudowany w g?ralskim stylu. Obok niego znajdowa?o si? kilka podobnych. Spiskowcy przyjechali w nocy. Rak stan?? na czatach, a My?lecki i Lipi?ski [Roman Lipi?ski, sze??dziesi?cioletni w?wczas weteran antykomunistycznego podziemia lat 40. – T.P.] ruszyli w stron? budynku. Nie?li kanister z benzyn?. St?ukli szyb?, nalali benzyny do ?rodka, podpalili. Uciekli. Akcja przebieg?a sprawnie. Nast?pnego dnia okaza?o si?, ?e dom, owszem, sp?on??, ale nie by? to dom B?a?ejewskiego, tylko jego zast?pcy, pu?kownika Nowickiego. Wykonawcy si? pomylili. «Zawali?em spraw?» – przyznaje. [Janke nie pisze, kto si? przyznaje do zawalenia sprawy, ale z kontekstu wynika, ?e My?lecki – T.P.] […]. My?lecki na wszelki wypadek przygotowywa? tak?e warianty «ostrzejsze». Prawdziwy odwet. Mia? wok?? siebie kilku ludzi, kt?rzy byli przygotowywani do wykonywania wyrok?w ?mierci, je?li sprawy zasz?yby za daleko. Sam opracowywa? studium zamachu na szefa dolno?l?skiej S?u?by Bezpiecze?stwa. Dzia?acze znali ju? szczeg??owy rozk?ad i po?o?enie mieszkania B?a?ejewskiego, na pierwszym pi?trze kamienicy przy ulicy Energetycznej 8. Wiedzieli dok?adnie, o kt?rej godzinie pu?kownik podje?d?a pod dom, gdzie parkuje […]. By?o ustalone, ?e strza? padnie w momencie, kiedy B?a?ejewski b?dzie szed? do samochodu do drzwi kamienicy”.
Wojciech My?lecki, g??wny organizator tej szczeg?lnej akcji terrorystycznej, w 2016 r. opowiedzia? o niej redakcji portalu Niez?omni.pl. Pomin?? pomy?k? w kwestii domku do spalenia, wola? skoncentrowa? si? na zaletach i zas?ugach m?odego Mateusza. Kopniak od esbek?w przeobra?a si? w… kopanie grobu: „Dali?my mu minimaln? ochron? w momencie, w kt?rym porwano go z ulicy i przeprowadzono mu seans strachu. Kazano mu nawet kopa? sw?j gr?b. Odgra?ano si?, ?e m?odsz? siostr? mog? zgwa?ci? nieznani sprawcy. Przeprowadzili?my wtedy akcj? odwetow?. Spalili?my […] domek letniskowy szefa wroc?awskiej SB p?k. Czes?awa B?a?ejewskiego, a r?wnocze?nie Kornel wys?a? do niego list informuj?cy, ?e jest odpowiedzialny za bezpiecze?stwo cz?onk?w SW […]. Zrobili?my dla niego [Mateusza Morawieckiego – T.P.] wyj?tek i zosta? zaprzysi??ony jako niepe?noletni. Mateusz pokaza? znakomite zdolno?ci organizacyjne, determinacj? i wyj?tkow? odwag?”.
W nast?pnych latach narracja o spaleniu domku w odwecie za wywiezienie m?odzie?ca do lasu upowszechni?a si? do tego stopnia, ?e podejmowa?y j? r?wnie? rzetelne media (np. portal Eastbook)177. Jednak moje ?r?d?a z wroc?awskiego podziemia twierdz? zgodnie, ?e o wywiezieniu Mateusza Morawieckiego do lasu dowiedzia?y si? dopiero z ksi??ki Igora Jankego. W rozmowie ze mn? W?adys?aw Frasyniuk ujmuje to tak:
– Legenda budowana Mateuszowi, ?e go gdzie? zabrali i przywi?zali do drzewa? Mama dowiedzia?a si? o tym z gazety, a my ju? w wolnej Polsce. Dorobiono mu to.
– ?adne z moich ?r?de? nie zna historii z porwaniem Morawieckiego i kopaniem grobu w lesie. To opowiada Mateusz Morawiecki. W tamtym czasie nikt o tym nie s?ysza? – m?wi ze swej strony Katarzyna Kaczorowska, autorka znakomicie udokumentowanych ksi??ek o wroc?awskim podziemiu 80 milion?w i Archiwum Kajetana. Kaczorowska od lat rozmawia z by?ymi cz?onkami podziemia, w tym – z licznymi bojownikami Solidarno?ci Walcz?cej.
Co do samego podpalenia domku esbeka przez Solidarno?? Walcz?c?, to nikt nie przypuszcza, aby sprawa by?a zmy?lona. Informacja o tym wyczynie kr??y?a po Wroc?awiu w latach 80. (aczkolwiek nie m?wiono wtedy o domku, tylko o altance letniskowej). Razem z informacj?, ?e dzia?acze SW si? pomylili i „podpalili nie t? altank?”. W ocenie moich rozm?wc?w z wroc?awskiego podziemia akcja terrorystyczno-altankowa stanowi?a totaln? kompromitacj? Solidarno?ci Walcz?cej. Nie tylko ze wzgl?du na wymienion? pomy?k?. Przede wszystkim dlatego, ?e komunistyczna propaganda usi?owa?a przedstawia? podziemnych opozycjonist?w jako radyka??w, nieodpowiedzialnych ekstremist?w, groteskowych szale?c?w, kt?rym marz? si? wojna i terroryzm. Podpalenie altanki wygl?da?o jak wymarzony prezent dla propagandyst?w PRL-u.
Jednak dla m?odszych pokole?, kt?re nie pami?taj? komunizmu nawet z przedszkola, ca?a ta opowie?? brzmi i wygl?da inaczej. Atrakcyjnie, mo?e nawet fascynuj?co. Po tym, jak Janke opublikowa? swoj? ksi??k?, legenda o wywiezieniu Mateusza Morawieckiego do lasu sta?a si? cz??ci? polskiej historii. W r??nych wersjach, nieraz dodatkowo udramatyzowanych (opowiada si?, jakoby esbecy przywi?zali ch?opca do drzewa). Cz??ci? historii sta?a si? r?wnie? opowie?? o odwecie, jaki zastosowali szlachetni, aczkolwiek nieporadni terrory?ci z Solidarno?ci Walcz?cej. Opowie?? ta stawia m?odego Morawieckiego na szczeg?lnym piedestale. Ch?opiec bohater, ch?opiec m?czennik to posta?, kt?ra dzia?a na wyobra?ni?, dlatego nieraz pojawia si? w mitach i legendach patriotycznych. Polacy maj? „ma?ego powsta?ca”. We Francji jego odpowiednikiem by? paryski ulicznik-rewolucjonista Gavroche. Wiele oddzia??w wojskowych piel?gnuje wspominki o „dzieciach pu?ku”, czyli sierotach wojennych, kt?rymi ?o?nierze si? zaopiekowali wcielaj?c je do swych szereg?w. Najbardziej wzruszaj?ce s? te wspomnienia, w kt?rych ch?opiec ?o?nierz cierpi. Cierpienie ch?opca nieraz si? staje ziarnem jego przysz?ej wielko?ci, ale wo?a te? o odpowiedni? pomst?…
Do?wiadczony PR-owiec Janke najwyra?niej wie, jak si? tworzy mity. Zgodnie z legend? przedstawion? w jego ksi??ce, „Mateusz Syn Wodza” mia? zosta? jedynym ma?oletnim cz?onkiem SW – jej „dzieckiem pu?ku” czy te? „ma?ym powsta?cem” – nie tylko dlatego, ?e by? synem wodza. Przede wszystkim dlatego, ?e by? nieletni? ofiar? przemocy, kt?r? terrory?ci spektakularnie pom?cili. Nie bez drobnej pomy?ki, ale dzi?ki niej mo?na ?atwiej uwierzy? w opowiedzian? nam histori? m?cze?stwa i bohaterstwa. Ten szczeg?? czyni ca?? opowie?? bardziej realistyczn? (nic dziwnego, skoro wszystko wskazuje, ?e on akurat jest prawdziwy).
Co z pozosta?ymi informacjami, kt?re Janke zawar? w swojej ksi??ce? Wroc?awskie ?r?d?a oceniaj? j? jako skrajnie niewiarygodn?.
– Ksi??ka Igora Jankego to wsp??czesna wersja „Winnetou” – m?wi W?adys?aw Frasyniuk. Doda?, ?e publikacja Twierdzy zosta?a po?rednio sfinansowana przez… bank Mateusza Morawieckiego: – Bank Zachodni za to buli?. Uwa?am, ?e to biznes. W?a?ciciele pewnie weryfikuj? wszystkie faktury, ale nigdy ich nie upubliczni?. […] Morawiecki mo?e si? czu? bezkarny, bo ze strony banku nie wycieknie ?adna informacja o tym, jak sz?y transfery. Bank du?o daje na r??ne patriotyczne przedsi?wzi?cia.
Potwierdzenie dla tych zarzut?w mo?na znale?? w mediach. Bank Morawieckiego finansowa? je?li nie ksi??k?, to jej autora, a na pewno jego firm?.
W 2018 r. „Newsweek” opisywa? t? zale?no?? tak: „Janke jest autorem hagiograficznej ksi??ki «Twierdza» o dzia?alno?ci Morawieckich w latach 80. w Solidarno?ci Walcz?cej. Juniorowi pomog?a w budowaniu wizerunku niez?omnego wroga komuny. Janke pisze, ?e ju? jako 12-letni ch?opak Morawiecki zacz?? drukowa? bibu?? […]. Opisuje te?, jak m?ody Morawiecki zosta? wywieziony do lasu przez esbek?w, kt?rzy kazali mu kopa? gr?b. Wymierzyli w niego pistolet i grozili, ?e m?odsz? siostr? mog? zgwa?ci? nieznani sprawcy. Janke wsp??pracowa? z Morawieckim, gdy ten by? jeszcze prezesem BZ WBK. Kiedy zosta? wsp?lnikiem Bridge’a [agencja PR, w kt?rej Janke by? te? wiceprezesem zarz?du – red.], dochody firmy b?yskawicznie wzros?y. Jej raport roczny za 2015 r. odnotowuje wzrost przychod?w z 2,9 mln z? do 6 mln z?. Jak czytamy w sprawozdaniu, by?o to zwi?zane m.in. z przeprowadzeniem du?ego projektu dla BZ WBK pod nazw? «Akademia Przedsi?biorcy»”178.
W tym samym 2018 r. „Gazeta Wyborcza” wykry?a jeszcze inne zwi?zki finansowe mi?dzy Jankem a Morawieckim. Cytuj?: „«Twierdza. Solidarno?? Walcz?ca». To opowie?? o radykalnej opozycji antykomunistycznej z lat 80. Jej liderem by? Kornel Morawiecki, marsza?ek senior Sejmu i ojciec premiera. Pisz?c «Twierdz?», Janke zaprzyja?ni? si? z Morawieckimi oraz ich przyjaci??mi z dawnej konspiracji. W?r?d nich by? prezes PKO BP Zbigniew Jagie??o i inne wa?ne postaci dzisiejszego ?ycia publicznego. Po wydaniu «Twierdzy» w 2013 r. kierowany przez Mateusza Morawieckiego bank BZ WBK wspiera? za?o?on? przez Jankego platform? blogow? Salon24 oraz Instytut Wolno?ci, konserwatywny think tank, kt?rego Janke jest prezesem. W styczniu 2018 r. Morawiecki wr?czy? w?gierskie wydanie «Twierdzy» premierowi tego kraju Viktorowi Orb?nowi. Salon24 odnotowa? to czo?obitnym artyku?em pt. «Pozytywna chemia mi?dzy Orb?nem a Morawieckim. Prezent dla premiera W?gier»”179.
Mechanizm zatem by?by prosty: Janke wychwala Morawieckiego, nast?pnie Morawiecki op?aca przedsi?wzi?cia Jankego i promuje jego ksi??k?.
Tak si? sk?ada, ?e Igor Janke opr?cz Morawieckiego obs?ugiwa? jeszcze jednego niezwykle interesuj?cego klienta. Si?gnijmy jeszcze raz do „Newsweeka”. W 2015 r. Wojciech Cie?la i Micha? Krzymowski opublikowali w tym tygodniku artyku? pt. Wojna chwil?wkowa (w internecie dost?pny pod tytu?em: Czy ustawa antylichwiarska rozwi??e problem chwil?wek?). Cz??? tekstu po?wi?cona zosta?a znanej firmie po?yczkowej Vivus, jak r?wnie? wspomnianej agencji PR o nazwie Bridge, kt?rej wsp??w?a?cicielem i wiceprezesem by? Igor Janke.
Cytuj? obszerne fragmenty: „Funkcj? rzecznika prasowego Vivusa pe?ni Marek Bosak (do Vivusa przeszed? z agencji Bridge), brat Krzysztofa, znanego dzia?acza Ruchu Narodowego […]. Vivus przyszed? do Polski z ?otwy. To tylko odnoga finansowego imperium o nazwie 4finance, kt?re udziela chwil?wek od Hiszpanii po kraje nadba?tyckie. Bosak powtarza jednak uparcie, ?e Vivus dzia?a jak start-up, bo sp??k? 4finance za?o?y?o czterech student?w z Rygi.
– Zacz?li w 2008 roku, gdy na pocz?tku kryzysu banki zakr?ci?y kurek z po?yczkami. Rok p??niej mieli ju? biznes wart 28 milion?w euro – opowiada Inga Springe, ?otewska dziennikarka, szefowa ?ledczego portalu Re:Baltica.
Sanita Jemberga, inna ?otewska dziennikarka, dodaje:
– Pod koniec 2012 r. kontrol? nad 4finance przej?? Oleg Bojko. To jeden z najbogatszych ludzi w Rosji. Nie robi typowych rosyjskich interes?w na ropie czy gazie. Lubi biznesy, kt?re daj? szybki zwrot z inwestycji.
Inga Springe:
– Po wej?ciu Bojki interes rozkr?ci? si? niesamowicie. Dzi? z 4Finance zwi?zana jest rodzina naszego by?ego premiera, a tak?e kilku ludzi, kt?rzy maj? wp?ywy w polityce. Bojko kontroluje 4finance, ale ukrywa to przez skomplikowan? struktur? funduszy z raj?w podatkowych. Formalnie nie mo?esz powiedzie?, ?e jest jej w?a?cicielem.
Przez lata jako w?a?ciciel cypryjskiego Ritzio Entertainment Group oligarcha by? kr?lem kasyn i deweloperem, produkowa? te? kosmetyki. Dzi? nale?y do niego Fashion TV. Bojko wsp??produkuje re?yserski debiut Scarlett Johansson, lubi fotografowa? si? w towarzystwie modelek, wspiera paraolimpiad? w Rosji (sam je?dzi na w?zku; wed?ug ?otewskich dziennikarzy uszkodzi? kr?gos?up podczas skoku do basenu w swojej rezydencji).
W Vivusie za komunikacj? firmy z dziennikarzami odpowiada agencja Bridge. Jej wiceprezesem jest Igor Janke, o kt?rym w zasadzie powinno si? napisa? «by?y dziennikarz» (pracowa? m.in. w «Rzeczpospolitej»), gdyby nie to, ?e od roku wsp??prowadzi program «Prawy do lewego» w Polsacie 2. Go?ciem jednego z odcink?w by? Loukas Notopoulos, prezes polskiego Vivusa”180.
Informacj? o obs?udze Vivusa przez agencj? Bridge znajdujemy tak?e w mediach bran?owych181. Marek Bosak sam si? chwali na swoim profilu w GoldenLine (medium spo?eczno?ciowe dla profesjonalist?w), ?e przeszed? do Vivusa bezpo?rednio z Bridge182. Je?li chodzi o dzia?alno?? Igora Jankego w agencji Bridge, to wed?ug krajowego rejestru s?dowego Janke zasiada? na stanowisku wiceprezesa zarz?du tej firmy w latach 2013–2018, a w 2018 r. by? r?wnie? jej wsp??w?a?cicielem183.
Zwi?zki rosyjskiego oligarchy Olega Bojki z obs?ugiwan? przez Jankego firm? Vivus omawiano te? w mediach bran?owych. „W Polsce pojawi?y si? ju? got?wkomaty – bankomaty s?u??ce do zaci?gania szybkich po?yczek. Biznes znany z rosyjskich ulic pojawi? si? w centrach handlowych Warszawy i okolic. Czy jednak szybka po?yczka z automatu to wystarczaj?co bezpieczne rozwi?zanie? Na pocz?tku tego roku pisali?my ju? o interesie Olega Boyko, kt?ry postawi? w Moskwie sie? bankomat?w s?u??cych do udzielania po?yczek […]. Na t? chwil? oferta got?wkomat?w obejmuje tylko po?yczki firmy Vivus” – informowa? Bankier.pl w 2015 r.184 Trzy lata p??niej, w lutym 2018 r. „Gazeta Wyborcza” pisa?a wprost, ?e Vivus nale?y do Bojki. Oligarcha zosta? wtedy obj?ty ameryka?skimi sankcjami jako kompan Putina. „Wyborcza” przedstawi?a go w?wczas tak: „Oleg Bojko. Finansista, mi?o?nik kina. Wzbogaci? si?, handluj?c cytrusami i elektronik?. Jego wehiku? inwestycyjny Finstar Financial Group wyspecjalizowa? si? w sieci firm po?yczkowych dzia?aj?cych pod szyldem 4finance, kt?re dzia?aj? w 17 krajach, w tym w Polsce pod markami Vivus i Zaplo”185.
Bojko trafi? na t? list? nieprzypadkowo. Portale walcz?ce z korupcj? i przest?pczo?ci? zorganizowan? wskazuj? na jego ?cis?? wsp??prac? z Kremlem i znan? ju? nam so?ncewsk? mafi? (kt?ra ze swej strony r?wnie? wsp??dzia?a z Kremlem i kremlowskimi s?u?bami). Mi?dzy innymi, so?ncewscy gangsterzy mieli pe?ni? funkcj? s?u?by bezpiecze?stwa w strukturach koncernu OLBI nale??cego do Bojki186.
Informacje o kremlowsko-mafijnych koneksjach oligarchy znajduj? po?rednie potwierdzenie w publikacji „Financial Times” z 2012 r. na temat biznes?w Igora Szuwa?owa, pierwszego wicepremiera Rosji w latach 2008–2018187.
Rzu?my okiem na t? paj?czyn? powi?za?. Na jej ko?cu znajdziemy znane ju? nam paj?ki – a w?a?ciwie ogromne tarantule.
Wed?ug „Financial Times” Igor Szuwa?ow w pocz?tkach swej kariery by? partnerem biznesowym Olega Bojki. Z tego partnerstwa wyni?s? fortunk? liczon? w milionach dolar?w (pisz? „fortunk?”, bo w Rosji fortuna zaczyna si? od miliarda). Wyni?s? i wywi?z?, bo przepisa? j? na ?on?. Pieni?dze odnalaz?y si? na… Bahamach, w firmie Sevenkey, kt?r? za?o?y?a tam sobie rodzina Szuwa?ow?w.
W 2004 r. ta egzotyczna firma rodzinna Szuwa?owa dokona?a dw?ch znacz?cych inwestycji.
Po pierwsze, zainwestowa?a w brytyjsko-holenderski kombinat stalowy Corus razem z… Aliszerem Usmanowem (przypomn?: Usmanow to wielki so?ncewski oligarcha, protektor kompan?w Roberta Szustkowskiego, kt?ry z kolei mia? protegowa? Marka Falent? w Rosji).
Po drugie, wykupi?a udzia?y w rosyjskim megakoncernie paliwowym Gazprom za 17,7 mln dolar?w. Jak podaje „Financial Times”, pieni?dze na t? inwestycj? po?yczy? Szuwa?owom… Michai? Fridman.
Znowu przypomn?: Fridman to najbogatszy z so?ncewskich oligarch?w, kolega i biznesowy partner Usmanowa. Z sieci? sklep?w Fridmana wsp??dzia?a?a firma Tomasza Misiaka Work Service.
Co wi?cej, rosyjski portal FB.ru podaje, ?e Fridman jest przyjacielem Bojki188. A wed?ug portalu Private Banking and Wealth Management, w 2011 r. Fridman i Bojko bawili razem na „zamkni?tej imprezie” dla „wp?ywowych ludzi” w ?otewskim kurorcie Jurma?a189. Imprez? zorganizowa? klub postsowieckich oligarch?w afiliowany przy lokalnych edycjach magazynu „Forbes”. Klub ten promuje m.in. wicepremiera Igora Szuwa?owa190.
Zatem pan Bojko jest cz?onkiem tego samego biznesowo-towarzyskiego kr?gu, w kt?rym obracaj? si? so?ncewscy oligarchowie zwi?zani lub powi?zani z nasz? afer? ta?mow?. Wypromowany przez Bojk? polityk-biznesmen Szuwa?ow by? promowany przez innych cz?onk?w tego kr?gu. Uczestniczy? w biznesach Aliszera Usmanowa i bra? miliony od Michai?a Fridmana.
Данный текст является ознакомительным фрагментом.