ZACHODNI PREMIER PARTII WSCHODNIEJ?
PiS ?wiadomie korzysta ze wsparcia Kremla. Europejski kamufla? antyeuropejskiego Mateusza Morawieckiego. Sugestie premiera i rzekomy upadek Ukrainy, czyli ba?nie o „masach z Donbasu” w Polsce. Kwiaty dla hitlerowskich kolaborant?w. Podwa?anie fundament?w wsp??czesnego Zachodu. Hitleryzm jako skutek szacunku dla prawa?
„Czy PiS jest tego ?wiadomy?” i „Jak to mo?liwe, skoro PiS walczy z Rosj??” – s?ysz? te pytania (na szcz??cie coraz rzadziej) od Polek i Polak?w. Wyborcy wci?? maj? w uszach antyrosyjsk? retoryk? Prawa i Sprawiedliwo?ci sprzed kilku lat. Wielu te? si? pociesza, ?e PiS to miejscowe zjawisko z polskiego za?cianka. Kaczy?ski z Morawieckim zdaj? si? mniej gro?ni, gdy my?limy o nich jako o lokalnym problemie. Nie chcemy przyj?? do wiadomo?ci, ?e nasi polscy tyrankowie maj? pot??nego sojusznika, tyrana Moskwy. Jednak im bardziej b?dziemy si? ?udzi?, tym bardziej b?dziemy bezbronni. ?aden bokser nie mo?e walczy? z zawi?zanymi oczyma – a szczeg?lnie wtedy, gdy staje przed ci??szym przeciwnikiem. Odpowiedzi na wy?ej postawione pytania s? do?? proste.
Tak, PiS wie, co robi. Partia rz?dz?ca nie traktuje powa?nie swej antyrosyjskiej retoryki (zreszt? w du?ej mierze porzuci?a j? po zwyci?stwie). Partia rz?dz?ca nie traktuje powa?nie ?adnej ze swoich retoryk, bo u?ywa s??w w celu sprawczym, nie komunikacyjnym. Nie pr?buje z nich czyni? odzwierciedlenia rzeczywisto?ci. Ich g??wnym celem nie jest przekazanie informacji ani nawet wywo?anie emocji (informacja i emocja s? tylko podrz?dnym narz?dziem). Ich g??wnym celem jest wywo?anie okre?lonego efektu. PiS nie m?wi do Polek i Polak?w po to, ?eby im co? powiedzie?. PiS m?wi do Polek i Polak?w po to, ?eby Polki i Polacy co? zrobili lub czego? nie robili (?eby g?osowali na PiS, ?eby nie g?osowali na opozycj?, ?eby nie czytali, nie ogl?dali i nie s?uchali niezale?nych medi?w).
Nie, PiS nie walczy z Rosj?. Nie ma powodu. Wrogiem partii rz?dz?cej jest Zach?d i jego demokratyczne standardy: wolno??, r?wno?? i braterstwo, przestrzeganie prawa, kontrola obywateli nad rz?dz?cymi, ochrona mniejszo?ci, akceptacja dla odmienno?ci, prze?amywanie barier, stawianie duchowo?ci i altruizmu nad faryzejsk? religijno?ci? obrz?dow?.
Kierownictwo PiS wie, ?e nie ma czego szuka? na Zachodzie – chyba ?e zostanie on przej?ty przez prorosyjskich nacjonalist?w w rodzaju Marine Le Pen i Matteo Salviniego. Wtedy jednak Zach?d si? stanie, zgodnie z wizj? Dugina, przed?u?eniem Wschodu. „Wielk? Europ? od W?adywostoku po Lizbon?”, kt?r? rosyjski my?liciel zachwala jako wsp?lny cel Putina i sw?j114.
Kierownictwo PiS wie, ?e jedynym naturalnym otoczeniem dla pisowskiej Polski jest postsowiecki lub zsowietyzowany Wsch?d. I dlatego bez skrupu??w przeci?ga nasz kraj w kierunku Kremla.
Mateusz Morawiecki odgrywa w tym wszystkim kluczow? rol?.
Jak dowodzi zaprezentowane na pocz?tku tej ksi??ki kalendarium, Morawiecki jest jednym z tych, kt?rzy odci?gaj? Polsk? od Zachodu. Ale przede wszystkim jest tym, kt?ry ma sprawia? wra?enie, ?e od Zachodu si? nie oddalamy (lub ?e nie robimy tego w stopniu niebezpiecznym). Swoj? obecno?ci?, swoj? aparycj? angloj?zycznego, obytego w ?wiecie finansisty Mateusz Morawiecki ?udzi nas, ?e jeszcze nie opu?cili?my cywilizowanego ?wiata. Jest zachodnim obliczem partii wschodniej. Dzi?ki temu usypia nasz? czujno?? – i wyrywanie naszego kraju z kr?gu cywilizacji zachodniej mo?e si? odbywa? bez wi?kszych przeszk?d.
Przez pewien czas udawa?o mu si? te? usypia? czujno?? Europy. Pami?tamy to zbiorowe westchnienie ulgi, kt?re wyrwa?o si? nie tylko polskim komentatorom, gdy Kaczy?ski zast?pi? Morawieckim Beat? Szyd?o na stanowisku premiera. „Umiarkowany Morawiecki wyznaczony na pierwszego ministra” – pisa? francuski „Le Monde”. „Polska ma premiera, kt?ry z?agodzi wizerunek” – donosi?a „La Croix”. „Bankier z wy?szej p??ki na czele rz?du” – zachwyca?a si? agencja AFP. Telewizja Deutsche Welle por?wnywa?a nawet Morawieckiego do francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, polityka zdecydowanie liberalnego i proeuropejskiego115. Jewish Telegraphic Agency za? napisa?a w nag??wku, ?e „Polska mianuje premierem by?ego bankiera o ?ydowskich korzeniach”116. Tu dla ?cis?o?ci zaznaczmy, ?e sam Morawiecki – co drobnym drukiem przyzna?a tak?e JTA – m?wi nie tyle o swych ?ydowskich korzeniach, co o ?ydowskich korzeniach dw?ch swoich ciotek. Od razu te? podkre?l?, ?e na dw?ch poprzednich zdaniach ko?czy si? moje zainteresowanie etnicznym pochodzeniem Morawieckiego. To, czy kto? dzia?a na rzecz Polski i Europy, jest kwesti? wyboru, a nie gen?w. Niekt?re z niebezpiecznych powi?za? Morawieckiego, kt?re opisz? w dalszej cz??ci ksi??ki, maj? po cz??ci charakter rodzinny. Ale nic wsp?lnego nie maj? z ciotkami premiera, ich narodowo?ci? czy wyznaniem.
Oczywiste jest, ?e ulga po nominacji Morawieckiego, kt?r? wyra?ali polscy i zachodni komentatorzy, by?a przedwczesna. Jak ju? wiemy, premier Morawiecki nieraz jawnie wyst?puje jako antyzachodni jastrz?b. W innych sytuacjach przypomina sobie o swej roli „zachodniego premiera partii wschodniej”. Wtedy owija w bawe?n? sw?j antyzachodni przekaz. Bawe?na premiera bywa niebieska w z?ote gwiazdki, sprawia mi?e europejskie wra?enie. Gdy jednak j? rozwin??, w ?rodku znajdujemy niepokoj?ce przes?anie (jak w Bukareszcie, gdzie us?yszeli?my, ?e Polska mia?aby pracowa? nad swoim cyberbezpiecze?stwem z prorosyjskimi W?grami i Bu?gari?, a nie np. ze ?wiadom? niebezpiecze?stw i zaawansowan? technologicznie Skandynawi?).
Czy Morawieckiemu nigdy nie zdarzaj? si? deklaracje o jednoznacznie prozachodnim lub antykremlowskim wyd?wi?ku? Zdarzaj?. Na przyk?ad w listopadzie 2018 r. pochwali? wsp??prac? gospodarcz? mi?dzy Polsk? a Niemcami117. Wcze?niej, w styczniu 2018 r. udzieli? wywiadu portalowi Politico. Powiedzia? wtedy, ?e uznaje Rosj? za najwi?ksze zagro?enie dla Polski, a agresj? Kremla na Ukrainie – za bardzo niebezpieczn?118. Jednak z takich deklaracji nic nie wynika. Nie wi??? si? z nimi ?adne konkretne decyzje, kt?re mog?yby zawr?ci? Polsk? z drogi na Wsch?d. Zamiast tego, nieraz im towarzysz? kontrdeklaracje, kt?re im zaprzeczaj?. W tym samym styczniu 2018 r., gdy Morawiecki w rozmowie z Politico ubolewa? nad napa?ci? Rosji na Ukrain?, wyst?pi? te? w CNN. Tam po raz kolejny przedstawi? znan? nam ju? antyukrai?sk? opowie?? rosyjskiej propagandy o rzekomych masach uchod?c?w uciekaj?cych z Ukrainy. „Ogromna liczba ludzi przybywa z rejonu Donbasu do Polski […]. To ludzie bezdomni, kt?rych traktujemy, jakby byli uchod?cami” – powiedzia?. Wtedy to oburzy? si? na niego Klimkin, szef ukrai?skiego MSZ119.
W?r?d gest?w i deklaracji Morawieckiego s? te? te, kt?rych antyzachodnie ostrze mniej wida? ni? w przypadku s??w i czyn?w zamieszczonych w kalendarium – a jednak to ostrze istnieje i tnie g??boko. Jest tak wtedy, gdy premier nie atakuje Zachodu otwarcie, ale za to obra?a najwa?niejsze zachodnie warto?ci.
Trzy miesi?ce po swej nominacji na stanowisko pierwszego ministra, Mateusz Morawiecki zmrozi? opini? publiczn?, sk?adaj?c kwiaty na grobach cz?onk?w os?awionej Brygady ?wi?tokrzyskiej Narodowych Si? Zbrojnych. Przypomnijmy, ?e by?a to grupa uzbrojonych polskich nacjonalist?w, kt?rzy podczas niemieckiej okupacji Polski kolaborowali z szefem hitlerowskiej tajnej policji w Radomiu, esesmanem Paulem Fuchsem (przyznaje to nawet popularny prawicowy historyk Zychowicz, aczkolwiek stara si? t? kolaboracj? usprawiedliwi?)120.
Morawiecki zaszokowa? te? Europ? i ?wiat, gdy na mi?dzynarodowej konferencji bezpiecze?stwa w Monachium stwierdzi?, ?e Zag?ada ?yd?w podczas drugiej wojny ?wiatowej dokona?a si? po cz??ci r?kami… „?ydowskich sprawc?w”. Nie trzeba chyba t?umaczy?, jak bardzo takie prowokacje oddalaj? nas od Zachodu. Przecie? Zach?d w znacz?cej mierze opar? sw? powojenn? to?samo?? na pot?pieniu Zag?ady ?yd?w i nacjonalistycznych idei, kt?re do niej doprowadzi?y.
Je?li chodzi o praworz?dno??, to ani nowy premier, ani jego ministrowie nie powstrzymali Jaros?awa Kaczy?skiego i wi?kszo?ci parlamentarnej w ich dziele. Morawiecki nie zahamowa? gwa?cenia Konstytucji RP i podstawowych zasad zachodniej demokracji, w tym – niezale?no?ci s?downictwa. Jak ju? wiemy, gdy Komisja Europejska o?mieli?a si? broni? niezawis?o?ci s?dzi?w w Polsce, premier oskar?y? j? o ch?? zerwania dialogu z naszym krajem. Zreszt? jeszcze jako wicepremier Morawiecki wyst?pi? na arenie mi?dzynarodowej z obron? pisowskiego podej?cia do prawa. W lutym 2017 r. udzieli? wywiadu niemieckiej telewizji Deutsche Welle. Przed jej kamerami wyra?nie sugerowa?, ?e przestrzeganie prawa nie chroni przed masowymi zbrodniami, a nawet mo?e do nich prowadzi?!
Wygl?da?o to nast?puj?co: dziennikarz zapyta? Mateusza Morawieckiego o wypowied? jego ojca, Kornela, kt?ry p??tora roku wcze?niej o?wiadczy? publicznie, ?e dobro narodu powinno sta? ponad prawem. Rzecz jasna, postulat ten brzmi skrajnie nacjonalistycznie. A w rozmowie z Deutsche Welle wr?cz po nazistowsku, je?li wzi?? pod uwag?, ?e rozmowy tej s?ucha?a g??wnie publiczno?? niemiecka. Mimo to wicepremier Morawiecki zgodzi? si? ze swoim ojcem. A swoj? zgod? uzasadni? w spos?b co najmniej zaskakuj?cy. Oznajmi?, jakoby w hitlerowskich Niemczech prawo by?o przestrzegane – daj?c do zrozumienia, ?e nie uchroni?o to kraju i jego s?siad?w przed zbrodniami nazizmu. Tym samym Morawiecki zignorowa? to, ?e hitleryzm nie przestrzega? nawet w?asnego prawa (oskar?onym notorycznie odmawiano obrony i prawa do sprawiedliwego procesu, obok s?d?w dzia?a? bezprawny „Trybuna? Ludowy”, prewencyjnie izolowano ludzi, kt?rzy nie byli nawet podejrzani o jakiekolwiek przest?pstwo). Zignorowa? r?wnie? to, ?e pa?stwa zachodnie po do?wiadczeniach hitleryzmu zacz??y jeszcze wi?ksz? wag? przywi?zywa? do praworz?dno?ci i niezawis?o?ci s?dziowskiej (w?a?nie po to, ?eby nic takiego jak hitleryzm nigdy wi?cej nie mog?o si? pojawi? w krajach Zachodu). Co wi?cej, Mateusz Morawiecki poda? w w?tpliwo?? podstaw? zachodniej cywilizacji, jak? jest prymat prawa nad widzimisi? w?adc?w121.
Zatem mo?e zdumiewa?, ?e przy tym wszystkim Morawiecki wci?? wyst?puje jako prozachodnia i proeuropejska twarz partii rz?dz?cej. A jednak robi to i zbiera oklaski. W grudniu 2018 r. wyst?pi? na konwencji PiS w podwarszawskich Szeligach, gdzie przemawia? na tle europejskich symboli. Powiedzia?: „Jeste?my bij?cym sercem Europy. My dzisiaj inspirujemy Europ?”.
Данный текст является ознакомительным фрагментом.