RESTAURACYJNA ROLA TOMASZA MISIAKA

Misiak zaprasza do Sowy & Przyjaci??. Pods?uchy w Lemongrassie. Siemion Mogilewicz i mafia so?ncewska. Ucieczka do Londynu. Misiak i nie?aska Tuska, czyli afera stoczniowa. Trio frustrat?w? Pierre Dadak, czyli so?ncewski sublokator Falenty. Gazprom, Mogilewicz i Usmanow

Maj?c takich wsp??pracownik?w, Tomasz Misiak powinien gustowa? w kawiorze, soliance i pielmieniach z octem – albo sosem tzatziki. Jednak informator, kt?ry cz?sto si? z nim spotyka? w latach 2013–2014, inaczej zapami?ta? jego ?wczesne upodobania gastronomiczno-lokalowe. Misiak nie przesiadywa? w restauracjach rosyjskich ani greckich. Przesiadywa? w Sowie & Przyjacio?ach. Mia? te? zaprasza? tam znajomych, z kt?rymi prowadzi? istotne rozmowy.

Skojarzenie samo si? nasuwa: w tych samych latach w Sowie & Przyjacio?ach dzia?a?y ukryte urz?dzenia pods?uchowe. Nasuwa, a nawet narzuca, gdy? Misiak wcze?niej chodzi? do innej restauracji, w kt?rej te? zainstalowano pods?uchy. Czy?by ?wiadomie i konsekwentnie ci?gn?? swoich rozm?wc?w za j?zyk, bo wiedzia? o nagraniach?

– Ci?gle jada? w Sowie… Wszystkich zaprasza? do tej restauracji. Tylko tam si? chcia? umawia?. Gdy raz jeden kumpel powiedzia?, ?e do Sowy & Przyjaci?? nie przyjdzie, wtedy Misiak odwo?a? spotkanie. Jakby nie chcia? rozmawia? nigdzie indziej! Zna? si? te? z ?ukaszem N. [kelner potajemnie wsp??pracuj?cy z Falent?, skazany przez s?d za instalowanie pods?uch?w w Sowie & Przyjacio?ach – T.P.]. A wcze?niej wci?? widzia?em Misiaka w Lemongrassie – wspomina m?j informator.

Lemongrass to nieistniej?cy ju? lokal w Alejach Ujazdowskich, nieopodal Sejmu. Z licznych publikacji (m.in. TVN24 i „Pulsu Biznesu”) wynika91, ?e w lokalu tym pods?uchiwano polityk?w, zanim jeszcze zainstalowano pods?uchy w Sowie & Przyjacio?ach. Co na to wskazuje? Mi?dzy innymi to, ?e skazany za pods?uchy w Sowie… kelner ?ukasz N. by? wcze?niej jednym z mened?er?w Lemongrassu. Dlatego TVN24 i „Puls Biznesu” uzna?y, ?e pods?uchiwanie polityk?w mog?o si? zacz?? w tej ostatniej restauracji.

Za pewnik uznaje to ?r?d?o dobrze znaj?ce Misiaka, kt?re przed chwil? zacytowa?em. Inny informator, kt?ry z przyczyn zawodowych monitoruje kontakty biznesowe i towarzyskie polityk?w, r?wnie? tak uwa?a:

– W Lemograssie te? pods?uchiwano polityk?w, w tym samego Donalda Tuska. Robili to ci sami ludzie, kt?rzy pods?uchiwali w Sowie & Przyjacio?ach. Gdy ?ukasz N. przechodzi? z Lemongrassu do Sowy…, gor?co zaprasza? do niej dygnitarzy, kt?rzy wcze?niej sto?owali si? w Lemongrassie.

T? ostatni? informacj? poda? tak?e „Puls Biznesu”. Wed?ug tej gazety, TVN24 i innych ?r?de? restauracja Lemongrass nale?a?a do Andrzeja K., polskiego biznesmena powi?zanego z Andrijem Person?-Kononenk?, zaufanym cz?owiekiem supergangstera-finansisty Siemiona Mogilewicza. Mogilewicz za? przyja?ni si? z Putinem, pierze miliardy dolar?w w bankach ca?ego ?wiata i od dziesi?cioleci opiekuje si?… mafi? so?ncewsk?.

Zdobywam numer telefonu Tomasza Misiaka, p??niej uzyskuj? od niego adres e-mailowy. Komunikujemy si? za pomoc? SMS-?w i e-maili. Jednak Misiak nie chce odpowiada? na pytania dotycz?ce Marka Falenty. „Prosz? wybaczy?, ale pan Marek dla mnie nie istnieje” – odpisuje. Nalegam, przysy?am kolejne pytania, ale Tomasz Misiak grzecznie odmawia: „Ten temat naprawd? jest dla mnie nieistniej?cy. Nie chc? wchodzi? w rozmow? o tym cz?owieku. Tak jak pisa?em, za du?o mnie kosztowa? i kosztuje. Mimo tylko zawodowej znajomo?ci”. Za pomoc? tej odpowiedzi Misiak zignorowa? m.in. zadane przeze mnie pytanie o ewentualn? znajomo?? Marka Falenty z Mateuszem Morawieckim.

Pytam zatem o Szustkowskiego. Misiak reaguje zaskoczeniem: „Panie Tomaszu, my?la?em, ?e pisze pan co? o panu Falencie”. Co z kolei zaskakuje mnie. Przecie? jeszcze przed chwil? nie chcia? pami?ta? o Falencie. A teraz sam mi o nim przypomina… Czy?by z dwojga z?ego wola? rozmawia? o Marku Falencie ni? o Robercie Szustkowskim? W dalszej cz??ci e-maila Misiak t?umaczy, ?e zna Szustkowskiego, oczywi?cie, ale widywa? go tylko na imprezach organizowanych przez cz?onk?w Polskiej Rady Biznesu.

Nie zgadza si? to z informacjami, kt?re cytowa?em (o dobrej znajomo?ci Misiaka z Szustkowskim, o wsp?lnych znajomych w Rosji, jak r?wnie? o niedosz?ej wyprawie obu pan?w do Rosji w kluczowych latach 2014–2015).

Wersji Misiaka przeczy te?, jak si? zdaje, pewna zagadkowa okoliczno??.

W 2017 r. afera ta?mowa znowu wr?ci?a na pierwsze strony gazet za spraw? procesu Marka Falenty. Gdy media zacz??y nag?a?nia? rozprawy i postanowienia s?du, m?j informator w otoczeniu Roberta Szustkowskiego zaobserwowa? co? dziwnego w jego zachowaniach. Ot?? Szustkowski zainteresowa? si? wtedy pewnym cz?onkiem rodziny Misiaka. Mia? go zaprasza? na spotkania, ci?gn?? za j?zyk… Intensywno?? tych nagabywa? sugerowa?a, ?e chodzi o co? wi?cej ni? towarzyskie zainteresowanie. Nie mog? poda? wi?cej szczeg???w ze wzgl?du na ochron? to?samo?ci informatora, kt?ry obserwowa? zachowania Roberta Szustkowskiego. Informator nie wie, jakie konkretne przyczyny sta?y za tymi zachowaniami. Wie tylko, ?e Szustkowski interesowa? si? wtedy Misiakiem i jego najbli?szymi, prawdopodobnie w zwi?zku z Falent?.

Gdy Tomasz Misiak koresponduje ze mn?, jest perfekcyjnie uprzejmy. Jego znajomi m?wi? jednak, ?e ma powa?ne problemy emocjonalne i zdrowotne co najmniej od czas?w afery ta?mowej.

– Gdy afera wybuch?a, wyjecha? do Londynu. Mia? w?wczas ostrzec kogo? z rodziny, ?e nie wie, czy w og?le wr?ci do Polski. Zastanawia? si?, czy nie wyjecha? jeszcze dalej ni? Wielka Brytania. Ba? si? przebywa? w kraju, dop?ki nie aresztowano Falenty. Jak wr?ci?, to jego przywi?zanie do Marka Falenty nagle si? sko?czy?o. Widzia?em, ?e biega? po wszystkich znajomych z opowie?ci?, jaki z?y ten Falenta, jaki to by? fa?szywy przyjaciel. Mnie te? to opowiada? – m?wi jeden z informator?w.

Zatem brakuj?ce ogniwo mi?dzy dw?jk? Falenta–Szustkowski a ofiarami ta?m stanowi, jak si? wydaje, w?a?nie Tomasz Misiak. Misiak doskonale zna? przyw?dc?w PO i ich spos?b bycia. Wiedzia?, kto z nich ma ciekawe historie do opowiedzenia. M?g? te? wiedzie?, kto z nich – i w jakich okoliczno?ciach – rozlu?ni si? na tyle, aby je opowiedzie?.

Co wi?cej, Misiak ?ywi? uraz? do lider?w Platformy za to, ?e wyrzucili go z partii.

Jak to si? sta?o? To kolejny burzliwy w?tek w tej historii. Przebojowy przedsi?biorca Misiak pr?bowa? swoich si? r?wnie? w polityce. W 2005 r. wystartowa? we Wroc?awiu jako kandydat do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z ramienia Platformy Obywatelskiej – i wygra?. Cztery lata p??niej, w marcu 2009 r. odszed? z PO i jej klubu parlamentarnego. Dlaczego? Wola? odej?? sam ni? zosta? wyrzucony. Podj?? tak? decyzj? po tym, jak ?wczesny przyw?dca PO, Donald Tusk, zapowiedzia? z?o?enie wniosku o wykluczenie Misiaka zar?wno z partii, jak i z klubu. O co posz?o? W 2008 r. Tomasz Misiak przewodniczy? senackiej komisji gospodarki narodowej, gdy przygotowywa?a ona ustaw? dotycz?c? przemys?u stoczniowego. Nied?ugo potem firma Work Service, ukochane dziecko Misiaka, podpisa?a z pa?stwow? Agencj? Rozwoju Przemys?u umow? na doradztwo dla zwalnianych pracownik?w stoczni w Gdyni i Szczecinie. Firma dosta?a ten kontrakt bez przetargu92. Nazwano to w?wczas „afer? stoczniow?” – a media sugerowa?y, ?e Tomasz Misiak cechuje si? biznesowo-polityczn? nieprzejrzysto?ci? ju? od najwcze?niejszych lat. „Gazeta Wyborcza” pisa?a, ?e Misiak za?o?y? firm? Work Service dzi?ki dobrym stosunkom z fundacj? Oskar dzia?aj?c? przy Akademii Ekonomicznej we Wroc?awiu, gdzie studiowa?. Nast?pne sukcesy mia? odnosi? za spraw? przychylno?ci wroc?awskiego prezydenta Bogdana Zdrojewskiego93.

Podsumujmy: Misiak mia? wiedz? niezb?dn? dla organizator?w operacji pods?uchowej w warszawskich restauracjach. Mia? te? motywacj?, ?eby w tej operacji uczestniczy?. Istniej? wi?c powody, dla kt?rych nie mo?na nie zada? nast?puj?cych pyta?:

? Czy to Tomasz Misiak pom?g? Falencie i jego Rosjanom przewr?ci? Polsk? do g?ry nogami?

? Czy bez niego ten sukces by?by mo?liwy?

Pytania o rol? Misiaka stawiano ju? wcze?niej. W czerwcu 2014 r., zaraz po wybuchu skandalu z nagraniami, „Fakt” uczyni? go nawet wsp??tw?rc? ca?ej afery94, stawiaj?c go ponad mafi? so?ncewsk? i Kremlem. Popularna gazeta pisa?a wtedy tak:

„Wbrew s?owom premiera, w sprawie pods?uch?w nie ma ?adnych przest?pc?w ze Wschodu, mafii w?glowej czy rosyjskich s?u?b […]. – To trio frustrat?w za tym stoi – tak cz?owiek, kt?ry jest blisko ?ledztwa, opowiada nam o teorii forsowanej przez ABW. I wymienia trzy nazwiska ?wietnie znane w biznesie i polityce: biznesmen Marek Falenta (39 l.), by?y senator PO Tomasz Misiak (45 l.) i prawnik Robert Oliwa (50 l.). Ka?dy z naszych rozm?wc?w znaj?cych w?glowego kr?la [Falent? – T.P.] przyznawa?, ?e jego najbli?szymi przyjaci??mi byli dawny senator PO Tomasz Misiak i mecenas Oliwa, m?? Gra?yny Piotrowskiej-Oliwy (45 l.), by?ej prezes PGNiG. Zosta?a odwo?ana, gdy ukry?a przed rz?dem fakt podpisania z Gazpromem memorandum na budow? kolejnej nitki gazoci?gu jamalskiego.

[…] Dlaczego – zdaniem naszych informator?w – «trio frustrat?w» [Falenta, Misiak i Oliwa – T.P.] postanowi?o ujawni? nagrania? Ka?dy podobno z innego powodu. Falenta – za zamach na sp??k? w?glow? i pono? rz?dowe naciski, by sprzeda? Sk?ady W?gla. […] Oliwa i jego ?ona d?ugo byli par? wp?ywow?  – ich s?siadem by? minister skarbu Miko?aj Budzanowski (43 l.). Po nastaniu nowego ministra ich wp?ywy zacz??y si? kurczy?. Oliwa straci? stanowiska w radach nadzorczych sp??ek skarbu pa?stwa. Teraz jest nieuchwytny, a jego ?ona zaprzecza, ?e mia?a zwi?zek ze spraw?. Misiak – wyj?tkowo zdenerwowany  – przyzna? w rozmowie z «Faktem», ?e ?ukasza N. [kelnera uznanego przez s?d za odpowiedzialnego za podk?adanie pods?uch?w – T.P.] zna od kilku lat, ale tylko jako mened?era restauracji”95.

Odnotujmy, ?e kr?tko po tej publikacji Misiak doni?s? na „Fakt” do prokuratury, zg?aszaj?c artyku? jako pom?wienie. C??, nie da si? ukry?, ?e gazeta przesadzi?a, przypisuj?c Misiakowi i Falencie a? tak wielk? sprawczo?? (nie m?wi?c ju? o ma??e?stwie Oliw?w, kt?rzy raczej odgrywali pomniejsz? rol?). Z zebranych dowod?w wynika, ?e inspiratorem i mocodawc? „grupy pods?uchowej” by?y kremlowskie s?u?by i so?ncewska mafia. Zacytowane wcze?niej ustalenia Grzegorza Rzeczkowskiego z „Polityki” (jak r?wnie? ustalenia Rados?awa Grucy z tego samego „Faktu” i moje) dowodz?, ?e Falenta uzale?niony by? od Rosji. Zar?wno poprzez swoje biznesy w?glowe, jak i kontakty z mafi? so?ncewsk?. ??czy?y go z ni? nie tylko powi?zania Misiaka. Kolejnym, bardziej bezpo?rednim ogniwem mi?dzy Falent? a „So?ncewem” by?by przede wszystkim znany nam ju? Robert Szustkowski. A tak?e polsko-francuski handlarz broni?, Pierre Konrad Dadak, kt?ry wsp??pracowa? z mafi? so?ncewsk? i gambijskim re?imem (tak samo jak Szustkowski). Co po??czy?o Dadaka z Falent?? Wsp?lny salon i kuchnia – chcia?oby si? powiedzie?, albowiem Dadak przez pewien czas mieszka? u Falenty w jego konstanci?skiej willi jako sublokator [sic!]96. Zreszt?, artyku? „Faktu” sam sobie przeczy co do rzekomego braku zwi?zk?w afery ta?mowej z Rosj?, skoro podaje, ?e pani Oliwa skrycie sprzyja?a rosyjskiemu gigantowi paliwowemu – Gazpromowi. Tak si? sk?ada, ?e Gazprom, kt?rego g??wnym w?a?cicielem jest Kreml, na wiele sposob?w pozostaje zwi?zany z mafi? so?ncewsk?. Sprzeda?? paliw Gazpromu na Ukrainie zajmowa? si? wspomniany supergangster-finansista Mogilewicz, jeden z opiekun?w mafii so?ncewskiej97. Gazprom jest te? w?a?cicielem sp??ki Gazprom Invest Holdings. W latach 2000–2015 firm? t? kierowa?… Aliszer Usmanow98. Znany nam so?ncewski oligarcha, protektor Skocza i Kwietnoja, kompan?w Szustkowskiego.

Dlatego przestrzega?bym przed przecenianiem ewentualnej roli Misiaka w aferze ta?mowej. Jej organizatorzy dzia?ali z inspiracji Rosjan, kt?rzy od dziesi?cioleci specjalizuj? si? w potajemnym nagrywaniu polityk?w. Jednak przestrzega?bym te? przed niedocenianiem by?ego senatora. Nawet najbardziej do?wiadczony w?dkarz nic nie z?owi bez odpowiedniej przyn?ty.

Данный текст является ознакомительным фрагментом.