4 Potop
Przed rewolucj? poznawcz? ludzie wszystkich gatunk?w zamieszkiwali wy??cznie Afryk? i Eurazj?. Zasiedlili co prawda par? wysp, przebywaj?c wp?aw kr?tkie odleg?o?ci b?d? pokonuj?c je skleconymi na poczekaniu tratwami. Wysp? Flores, na przyk?ad, skolonizowali ju? 850 tysi?cy lat temu. Wci?? jednak nie potrafili wypu?ci? si? na pe?ne morze, tote? nigdy nie docierali do Ameryk, Australii ani odleg?ych wysp jak Madagaskar, Nowa Zelandia czy Hawaje.
Morza stanowi?y barier? nie do pokonania nie tylko dla ludzi, lecz tak?e dla wielu innych afroazjatyckich zwierz?t i ro?lin. W efekcie organizmy zamieszkuj?ce odleg?e l?dy, jak Australia czy Madagaskar, przez miliony lat ewoluowa?y w izolacji, przybieraj?c kszta?t i natur? zupe?nie odmienne od tych, jakimi byli obdarzeni ich dalecy afroazjatyccy kuzyni. Planeta Ziemia by?a podzielona na kilka odr?bnych ekosystem?w, z kt?rych ka?dy sk?ada? si? z unikatowej fauny i flory. Homo sapiens mia? po?o?y? kres tej biologicznej wybuja?o?ci.
W wyniku rewolucji poznawczej homo sapiens zdoby? umiej?tno?ci techniczne, zdolno?ci organizacyjne, a by? mo?e nawet my?lenia perspektywicznego konieczne do wydostania si? z l?du Afryki i Eurazji i zasiedlenia ?wiata zewn?trznego. Jego pierwszym osi?gni?ciem by?a kolonizacja Australii oko?o 45 tysi?cy lat temu. Uczeni maj? k?opoty z wyja?nieniem tego wyczynu. Aby dotrze? do brzeg?w Australii, ludzie musieli pokona? szereg kana??w morskich, niekt?rych szerokich na 100 kilometr?w, i niemal z dnia na dzie? zaadaptowa? si? w zupe?nie nowym ekosystemie.
Najbardziej sensowna teoria zak?ada, ?e oko?o 45 tysi?cy lat temu gromady homo sapiens zamieszka?e na Archipelagu Indonezyjskim (grupie wysp oddzielonych od Azji i siebie nawzajem jedynie w?skimi cie?ninami) stworzy?y pierwsze spo?ecze?stwa ?eglarskie. Nauczy?y si? budowa? zdolne do ?eglugi pe?nomorskiej ?odzie, kt?rymi przemierza?y du?e odleg?o?ci, ?owi?c ryby, prowadz?c handel b?d? odkrywaj?c nowe l?dy. Umiej?tno?ci te pozwoli?y prehistorycznym Indonezyjczykom dotrze? do kontynentu australijskiego i go zasiedli?. Musia?a to by? bezprecedensowa przemiana w dotychczasowym stylu ?ycia i zasobie umiej?tno?ci cz?owieka. Wszystkie inne ssaki, kt?re zwi?za?y sw?j los z morzem – foki, krowy morskie, delfiny – musia?y ewoluowa? przez d?ugie wieki, by wykszta?ci? wyspecjalizowane organy i op?ywowy kszta?t cia?a. ?yj?cy w Indonezji homo sapiens, potomkowie ma?p cz?ekokszta?tnych zamieszkuj?cych afryka?sk? sawann?, stali si? pacyficznymi ?eglarzami, obchodz?c si? bez p?etw morsa i nie czekaj?c na to, a? nosy przemieszcz? im si? na czubek g?owy, jak to by?o u wieloryb?w. Zbudowali po prostu ?odzie i nauczyli si? nimi sterowa?.
To prawda, ?e archeologowie nie natrafili jeszcze na tratwy, wios?a czy osady rybackie, kt?rych powstanie datowa?oby si? a? 45 tysi?cy lat wstecz (trudno by?oby je odkry?, gdy? na skutek podnoszenia si? poziomu oceanu brzegi prehistorycznej Indonezji s? dzi? 300 metr?w pod wod?). Istniej? wszak mocne poszlaki potwierdzaj?ce t? hipotez?. Szczeg?lne znaczenie ma fakt, ?e na przestrzeni tysi?cy lat od zasiedlenia Australii homo sapiens skolonizowali ogromn? liczb? ma?ych, trudno dost?pnych wysepek na p??noc od tego kontynentu. Niekt?re z nich, jak Buka i Manus, od najbli?szego l?du dzieli?o niemal 200 kilometr?w. Trudno uwierzy?, ?e wysp? Manus m?g? skolonizowa? kto?, kto nie dysponowa? zaawansowanymi technicznie ?odziami i umiej?tno?ciami ?eglarskimi. Jak ju? wspomniano, mamy te? solidne dowody na istnienie wymiany handlowej ??cz?cej niekt?re z tych wysp, jak Nowa Irlandia i Nowa Brytania18.
Podr?? morska pierwszych ludzi do Australii to jedno z najdonio?lejszych wydarze? w dziejach – co najmniej tak donios?e jak dotarcie Kolumba do Ameryki czy l?dowanie misji Apollo 11 na Ksi??ycu. To wtedy pierwsza istota ludzka, a w zasadzie pierwszy du?y ssak l?dowy zdo?a? opu?ci? ekosystem Afryki i Eurazji i przedosta? si? do Australii. A jeszcze donio?lejsze by?o to, co owi pionierzy z gatunku homo sapiens w tym nowym ?wiecie zrobili. Z chwil?, kiedy pierwszy zbieracz-?owca postawi? stop? na australijskiej pla?y, homo sapiens wst?pi? na szczyt ?a?cucha pokarmowego i sta? si? najgro?niejszym gatunkiem w licz?cych sobie cztery miliardy lat dziejach ?ycia na Ziemi.
Do tamtego czasu ludzie wykazywali pewne zmiany i zachowania przystosowawcze, ale ich wp?yw na ?rodowisko by? znikomy. Odnosili zdumiewaj?ce sukcesy w zasiedlaniu i przystosowywaniu si? do rozmaitych ?rodowisk, ale nie powodowali w nich drastycznych zmian. Ludno??, kt?ra zasiedli?a, a w zasadzie podbi?a Australi?, nie poprzesta?a na przystosowywaniu si?, lecz przeobrazi?a ekosystem Australii nie do poznania.
Pierwsze odciski ludzkich st?p na piaszczystej australijskiej pla?y natychmiast zmy?y fale. Z ka?dym wszak kolejnym krokiem owi posuwaj?cy si? w g??b l?du naje?d?cy pozostawiali po sobie ?lady innego rodzaju, kt?re na zawsze mia?y pozosta? niezatarte. Pr?c do przodu, nowi przybysze spotykali dziwaczny ?wiat nieznanych im zwierz?t, takich jak wa??ce 200 kilogram?w i wysokie na 180 centymetr?w kangury czy te? lwy workowate, najwi?ksze drapie?niki kontynentu, dor?wnuj?ce masywno?ci? wsp??czesnym tygrysom. W ga??ziach szele?ci?y misie koala, nazbyt du?e, by nadawa?y si? do g?askania i przytulania, po r?wninach cwa?owa?y dwa razy wi?ksze od strusi nielotne ptaki, po trawiastych r?wninach przemyka?y podobne smokom jaszczurki i pi?ciometrowe w??e, po lasach w?drowa?y gigantyczne diprotodony oraz dwuip??tonowe wombaty. Z wyj?tkiem ptak?w i gad?w wszystkie te zwierz?ta by?y torbaczami, podobnie jak kangury rodz?cymi bezbronne i podobne jeszcze do p?odu m?ode, kt?re nast?pnie karmi?y mlekiem w umieszczonej na brzuchu torbie l?gowej. Ssaki z rz?du torbaczy w Afryce i Azji by?y niemal nieznane, w Australii natomiast panowa?y niepodzielnie.
W ci?gu kilku tysi?cy lat wszystkie te giganty wygin??y. Z zamieszkuj?cych Australi? 24 gatunk?w zwierz?t o masie przekraczaj?cej 45 kilogram?w (100 funt?w) wymar?y 2319. Znikn??a te? znaczna liczba gatunk?w mniejszych. W toku najbardziej donios?ej transformacji ekosystemu Australii od milion?w lat zerwaniu i przeformowaniu uleg?y ?a?cuchy pokarmowe ca?ego kontynentu. Czy sprawi? to homo sapiens?
Winny zarzucanych mu czyn?w
Cz??? uczonych pr?buje nasz gatunek oczy?ci? z zarzut?w, sk?adaj?c win? na kaprysy klimatu (kt?ry w takich wypadkach jest zwyczajowym koz?em ofiarnym). Mimo to trudno uwierzy?, by homo sapiens by? zupe?nie bez winy. Moc dowodow? wyt?umaczenia klimatycznego os?abiaj? trzy przes?anki potwierdzaj?ce, ?e nasi przodkowe byli zamieszani w wygini?cie australijskiej megafauny.
Po pierwsze, wprawdzie klimat Australii uleg? zmianie 45 tysi?cy lat temu, niemniej nie by?a to zmiana dramatyczna. Trudno sobie wyobrazi?, w jaki spos?b nowy typ pogody mia?by wywo?a? wymieranie na tak powszechn? skal?. Wesz?o dzi? w zwyczaj t?umaczy? wszystkie zjawiska efektami zmian klimatu, lecz prawda jest taka, ?e klimat Ziemi nigdy nie jest sztywno ustalony i nieustannie podlega fluktuacjom. Ka?de wydarzenie w dziejach rozegra?o si? w warunkach jakich? zmian klimatycznych.
Tak oto nasza planeta do?wiadczy?a licznych cykli och?odze? i ocieple?. Na przestrzeni ostatniego miliona lat co 100 tysi?cy lat dochodzi?o do zlodowacenia. Ostatnie trwa?o od 75 do 15 tysi?cy lat temu. Jak na epok? lodowcow? nie by?o szczeg?lnie zimne i osi?gn??o dwa maksima, pierwsze przed 70, drugie za? przed 20 tysi?cami lat. Olbrzymi diprotodon pojawi? si? w Australii 1,5 miliona lat temu i przetrwa? co najmniej dziesi?? zlodowace?. Przetrzyma? te? pierwsze maksimum ostatniej epoki lodowcowej oko?o 70 tysi?cy lat temu. Dlaczego zatem 25 tysi?cy lat p??niej wygin??? Rzecz jasna, gdyby diprotodon by? jedynym wielkim zwierz?ciem, jakie wymar?o w tamtym okresie, mo?na by m?wi? o przypadku. Wszelako wraz z diprotodonem wygin??o wtedy przesz?o 90 procent australijskiej megafauny. Dowody maj? charakter poszlakowy, ale nie spos?b uzna?, ?e homo sapiens zupe?nie przypadkiem zaw?drowa? do Australii w?a?nie w chwili, kiedy wszystkie te zwierz?ta pada?y z wych?odzenia20.
Po drugie, gdy zmiana klimatu wywo?uje masowe wymieranie, zwierz?ta morskie na og?? odczuwaj? j? r?wnie dotkliwie jak stworzenia l?dowe. Mimo to brak dowod?w na wyst?pienie przed 45 tysi?cami lat jakiego? znacz?cego zanikania fauny oceanicznej. Udzia? cz?owieka mo?e ?atwo wyja?ni?, dlaczego masowe wymieranie zmiot?o z powierzchni Ziemi megafaun? Australii, jednocze?nie oszcz?dzaj?c okoliczne oceany. Pomimo szybko rozwijaj?cych si? umiej?tno?ci ?eglarskich homo sapiens w dalszym ci?gu najwi?ksze zagro?enie stanowi? na l?dzie.
Po trzecie, do masowych wymiera? podobnych do tamtej fali wygini??, jaka zdziesi?tkowa?a Australi?, raz za razem dochodzi?o w nast?pnych tysi?cleciach – ilekro? cz?owiek zasiedla? kolejny nieznany sobie dot?d zak?tek Ziemi. W takich wypadkach wina homo sapiens jest niezaprzeczalna. Tak na przyk?ad megafauna Nowej Zelandii – kt?ra rzekom? „zmian? klimatu” przed 45 tysi?cami przetrwa?a bez szwanku – zazna?a spustoszenia zaraz po tym, jak pierwsi ludzie postawili stop? na archipelagu. Maorysi, pierwsi przedstawiciele homo sapiens kolonizuj?cy Now? Zelandi?, dotarli tu oko?o 800 lat temu. W ci?gu kilku kolejnych stuleci wymar?a przewa?aj?ca cz??? rodzimej megafauny oraz 60 procent wszystkich gatunk?w ptak?w.
Podobny los spotka? populacj? mamut?w z Wyspy Wrangla na Oceanie Arktycznym (200 kilometr?w na p??noc od wybrze?y Syberii). Mamuty przez miliony lat wiod?y niezagro?ony ?ywot na wi?kszej cz??ci p??kuli p??nocnej, lecz w miar? rozprzestrzeniania si? homo sapiens – najpierw po Eurazji, a nast?pnie Ameryce P??nocnej – mamuty znalaz?y si? w odwrocie. Dziesi?? tysi?cy lat temu zwierz? to mo?na by?o spotka? tylko na kilku odleg?ych wyspach Arktyki, g??wnie na Wyspie Wrangla. Miejscowa populacja tych zwierz?t wiod?a spokojny ?ywot jeszcze przez kilka kolejnych tysi?cleci, a? przed czterema tysi?cami lat, w chwili dotarcia na wysp? pierwszych ludzi, nagle znikn??a.
Gdyby wymieranie australijskiej megafauny by?o odosobnionym przypadkiem, mogliby?my wszelkie w?tpliwo?ci interpretowa? na korzy?? cz?owieka. Wszelako w ?wietle ?wiadectw historii homo sapiens jawi si? jako ekologiczny seryjny morderca. Czy doprawdy mo?na uzna? za wiarygodn? tez?, ?e nasz gatunek by? tylko postronnym obserwatorem australijskiego wymierania?
***
Pierwsi osadnicy w Australii mieli do dyspozycji jedynie technik? epoki kamiennej. Jak mogli spowodowa? katastrof? ekologiczn?? Trzy kardynalne wyja?nienia tej zagadki ca?kiem dobrze si? zaz?biaj?.
Po pierwsze, wielkie zwierz?ta – g??wne ofiary australijskiego wymierania – wolno si? rozmna?aj?. Ci??a trwa u nich d?ugo, potomstwo jest nieliczne, a mi?dzy ci??ami nast?puj? d?ugie przerwy. Je?li zatem ludziom udawa?o si? co kilka miesi?cy ubi? cho?by jednego diprotodona, to mog?o to doprowadzi? do sytuacji, w kt?rej ?miertelno?? tych zwierz?t przewy?sza?a rozrodczo??. Ostatecznie po kilku tysi?cach lat pad? ostatni diprotodon, a z nim ca?y gatunek21.
W gruncie rzeczy pomimo swoich wielkich rozmiar?w diprotodony i inne wielkie zwierz?ta Australii nie by?y zapewne tak trudne do upolowania, ich dwuno?ni prze?ladowcy byli dla nich bowiem ca?kowitym zaskoczeniem. Przez 2 miliony lat po Afryce i Azji buszowa?y r??ne gatunki cz?owieka, kt?re przez ca?y czas ewoluowa?y i powoli doskonali?y umiej?tno?ci my?liwskie, w wyniku czego oko?o 400 tysi?cy lat temu zacz??y ?owi? wielkie zwierz?ta. Afryka?skie i azjatyckie olbrzymy stopniowo zacz??y sobie u?wiadamia? niecne zamiary tych istot i nauczy?y si? ich unika?. Kiedy na l?dzie afryka?sko-azjatyckim pojawi? si? nowy „megadrapie?nik” – homo sapiens – wielkie zwierz?ta wiedzia?y ju?, jak trzyma? si? z dala od podobnych do niego stworze?. Dla odmiany australijskie giganty nie mia?y czasu na opanowanie sztuki ucieczki. Ludzie nie wygl?daj? szczeg?lnie gro?nie: nie maj? d?ugich i ostrych k??w ani umi??nionych i gibkich cia?. Zwierz?ta Afryki i Azji dawno temu zd??y?y si? przekona?, ?e istoty ludzkie s? daleko gro?niejsze, ni? na to wygl?daj?. Kiedy wszak diprotodon, najwi?kszy torbacz, jaki kiedykolwiek st?pa? po Ziemi, po raz pierwszy ujrza? tego marnie si? prezentuj?cego ma?poluda, rzuci? na? tylko okiem i wr?ci? do prze?uwania li?ci. A pami?tajmy, ?e po pierwszych kilku atakach diprotodony nie mog?y opublikowa? w prasie komunikatu ostrzegaj?cego innych przedstawicieli megafauny przed nowym zagro?eniem. Zwierz?ta te musia?y wykszta?ci? w sobie strach przed gatunkiem ludzkim, ale zanim si? im to uda?o, znikn??y z powierzchni Ziemi.
Drugie wyja?nienie g?osi, ?e w chwili, gdy przedstawiciele homo sapiens dotarli do Australii, znali ju? gospodark? ?arow?. Znalaz?szy si? w obcym i niebezpiecznym ?rodowisku, celowo wypalali rozleg?e po?acie nieprzebytego buszu i g?stego lasu. Otwarte tereny trawiaste, przyci?gaj?ce wi?ksz? ilo?? ?atwej do upolowania zwierzyny, lepiej odpowiada?y ich potrzebom. W ten spos?b na przestrzeni zaledwie kilku tysi?cleci ca?kowicie odmienili ekologi? olbrzymiej cz??ci kontynentu australijskiego.
Pogl?d ten znajduje potwierdzenie w szcz?tkach ro?lin kopalnych. 45 tysi?cy lat temu eukaliptus nale?a? w Australii do rzadko?ci, lecz przybycie homo sapiens zapocz?tkowa?o okres niezwyk?ego rozprzestrzeniania si? tego drzewa. Gdy eukaliptus, wyj?tkowo sprawnie regeneruj?cy si? po po?arach, rozrasta? si? wzd?u? i wszerz kontynentu, inne drzewa znika?y. Te przeobra?enia szaty ro?linnej nie pozosta?y bez wp?ywu na zwierz?ta ro?lino?erne i ?ywi?cych si? nimi mi?so?erc?w. Koala, ?ywi?ce si? wy??cznie li??mi eukaliptusa, w kr?tkim czasie opanowa?y nowe terytoria. Wi?kszo?? innych zwierz?t radzi?a sobie znacznie gorzej. Wiele ?a?cuch?w pokarmowych uleg?o przerwaniu, a to skaza?o na wygini?cie ich najs?absze ogniwa22.
Trzecie wyja?nienie uznaje, ?e my?listwo i gospodarka ?arowa odegra?y istotn? rol? w tym wymieraniu, lecz podkre?la, ?e nie mo?emy zupe?nie ignorowa? roli klimatu. Zmiany klimatyczne, kt?re nawiedzi?y Australi? oko?o 45 tysi?cy lat temu, zdestabilizowa?y ekosystem i os?abi?y jego zdolno?ci regeneracyjne. W normalnych warunkach uk?ad ten zdo?a?by powr?ci? do stanu r?wnowagi, jak to wielokrotnie zdarza?o si? w przesz?o?ci. Wszelako w?a?nie w tym krytycznym momencie pojawili si? w nim ludzie, doprowadzaj?c ten delikatny system na skraj zag?ady. Na?o?enie si? na siebie zmiany klimatu i dzia?alno?ci ?owieckiej cz?owieka jest szczeg?lnie zgubne dla wielkich zwierz?t, gdy? zagra?a im z wielu stron. Trudno znale?? skuteczn? strategi? przetrwania, kt?ra zaradza?aby kilku niebezpiecze?stwom naraz.
Wobec braku rozstrzygaj?cych dowod?w, nie spos?b stwierdzi?, kt?ry z tych trzech scenariuszy jest prawdziwy. Niew?tpliwie jednak s? podstawy, by przypuszcza?, ?e gdyby homo sapiens nigdy nie dotar? na pi?ty kontynent, ten wci?? by?by zamieszkany przez lwy workowate, diprotodony i olbrzymie kangury.
Zag?ada leniwca
Wygini?cie australijskiej megafauny by?o pierwszym wyra?nym ?ladem odci?ni?tym na naszej planecie przez homo sapiens. Po tym wydarzeniu nast?pi?a jeszcze wi?ksza katastrofa ekologiczna, tym razem w Ameryce. Homo sapiens by? pierwszym i jedynym gatunkiem cz?owieka, kt?ry dotar? na obszary l?dowe p??kuli zachodniej – uda?o mu si? to mniej wi?cej 16 tysi?cy lat temu, czyli 14 000 roku p.n.e. (poniewa? dalej b?dzie mowa o wydarzeniach z przesz?o?ci mniej odleg?ej, odt?d wi?kszo?? dat wyst?puje w powszechnie u?ywanej konwencji p.n.e./n.e.). Pierwsi ludzie przybyli do Ameryki pieszo, w tamtym czasie bowiem poziom ocean?w by? tak niski, ?e p??nocno-wschodni? Syberi? i p??nocno-zachodni? Alask? ??czy? most l?dowy. Nie oznacza to, ?e przysz?o im to ?atwo – by?a to niezwykle forsowna w?dr?wka, by? mo?e ci??sza od morskiej przeprawy do Australii. Aby pokona? t? odleg?o??, homo sapiens musia? zawczasu nauczy? si? radzi? sobie ze skrajnym arktycznym klimatem, jaki panowa? w p??nocnej Syberii, gdzie zim? nigdy nie ?wieci s?o?ce, a temperatura spada do minus 60 stopni Celsjusza. ?aden ?yj?cy wcze?niej gatunek cz?owieka nie zdo?a? spenetrowa? takich miejsc jak p??nocna Syberia. Nawet oswojony z zimnem neandertalczyk ogranicza? si? do stosunkowo cieplejszych region?w po?o?onych bardziej na po?udnie. Homo sapiens, kt?rego cia?o by?o przystosowane do bytowania raczej na afryka?skiej sawannie ni? w krainach ?niegu i lodu, wypracowa? zmy?lne strategie ?yciowe. W miar? jak w?drowne gromady zbieraczy-?owc?w migrowa?y do coraz zimniejszych stref klimatycznych, uczy?y si? wytwarza? rakiety ?nie?ne i skutecznie trzymaj?c? ciep?o odzie? z?o?on? z warstw futer i sk?r, mocno ze sob? zszytych za pomoc? igie?. Ludzie ci wymy?lali nowe rodzaje broni i przemy?lne techniki ?owieckie, kt?re umo?liwia?y im tropienie i u?miercanie mamut?w i innej grubej zwierzyny dalekiej p??nocy. W miar? doskonalenia metod wyrobu ciep?ej odzie?y i polowania przedstawiciele homo sapiens zapuszczali si? coraz ?mielej w regiony o zimnym klimacie. Posuwaj?c si? na p??noc, stale ulepszali swoje ubrania, strategie ?owieckie i inne umiej?tno?ci przetrwania.
Po co jednak ca?y ten trud? Po co dobrowolnie skazywa? si? na bytowanie na Syberii? By? mo?e niekt?re gromady zagna?y tu wojny, presja demograficzna b?d? kl?ski ?ywio?owe. Za osiedleniem si? w tym regionie sta?y te? pewne pobudki o charakterze pozytywnym. Jedn? z nich by?o bia?ko zwierz?ce: Arktyka obfitowa?a w ogromne, daj?ce wiele mi?sa zwierz?ta w rodzaju renifer?w i mamut?w. Ka?dy mamut by? chodz?cym supermarketem mi?siwa (kt?re dzi?ki niskim temperaturom mo?na by?o zamra?a? w celu wyd?u?enia przydatno?ci do spo?ycia), smacznego t?uszczu, ciep?ego futra i cennej ko?ci. Znaleziska z Sungir przemawiaj? za tym, ?e poluj?cy na mamuty mieszka?cy pokrytej zmarzlin? p??nocy nie ?yli na granicy przetrwania, ale znakomicie prosperowali. Z czasem ludzkie gromady zacz??y rozprzestrzenia? si? na wszystkie strony, trzebi?c mamuty, mastodonty, nosoro?ce i renifery. Oko?o 16 tysi?cy lat temu polowania na te zwierz?ta przywiod?y je z Syberii na Alask?. Rzecz jasna nie wiedzia?y, ?e odkrywaj? nowy ?wiat. Zar?wno dla mamuta, jak i dla cz?owieka Alaska by?a tylko przed?u?eniem Syberii.
Pocz?tkowo drog? z Alaski na po?udnie Ameryki zagradza?y lodowce, aczkolwiek pewna grupa pionier?w mog?a omin?? t? przeszkod?, ?egluj?c wzd?u? wybrze?a. Oko?o 14 tysi?cy lat temu globalne ocieplenie wywo?a?o topnienie lodowc?w i otworzy?o drog? l?dow? na po?udnie. Korzystaj?c z tego nowego korytarza, ludzie masowo ruszyli w tym kierunku, rozchodz?c si? jak po?oga po ca?ym kontynencie. Cho? pierwotnie byli przystosowani do polowania na grubego zwierza w Arktyce, rych?o zaadaptowali si? do zdumiewaj?cej rozmaito?ci klimat?w i ekosystem?w. Potomkowie mieszka?c?w Syberii zasiedlili g?ste lasy wschodniej cz??ci dzisiejszych Stan?w Zjednoczonych, bagna delty Missisipi, pustynie Meksyku i parne d?ungle Ameryki ?rodkowej. Jedni swoim siedliskiem uczynili dorzecze Amazonki, inni zadomowili si? w andyjskich dolinach b?d? na rozleg?ej argenty?skiej pampie. A wszystko to wydarzy?o si? w przeci?gu jednego, dw?ch mileni?w! Dwana?cie tysi?cy lat temu ludzie zamieszkiwali ju? najdalej na po?udnie wysuni?ty zak?tek Ameryk, wysp? Ziemia Ognista. Inwazja cz?owieka na Ameryki ?wiadczy o niezr?wnanej pomys?owo?ci i nadzwyczajnej zdolno?ci adaptacyjnej homo sapiens. ?adne inne zwierz? nie zdo?a?o zasiedli? tak wielkiej rozmaito?ci diametralnie odmiennych ?rodowisk w tak kr?tkim czasie, wsz?dzie rozporz?dzaj?c praktycznie tymi samymi genami23.
Inwazja cz?owieka na obie Ameryki bynajmniej nie przebiega?a bezkrwawo. Znaczy?a sw?j poch?d licznymi ofiarami. Przed 14 tysi?cami lat fauna tych kontynent?w by?a daleko bogatsza ni? dzi?. Kiedy pierwsi mieszka?cy Ameryki wyw?drowali z Alaski na po?udnie ku kanadyjskim r?wninom i zachodniej cz??ci Stan?w Zjednoczonych, natrafili na mamuty i mastodonty, gryzonie dor?wnuj?ce rozmiarem nied?wiedziowi, stada koni i wielb??d?w, olbrzymie lwy i dziesi?tki innych dzi? zupe?nie nieznanych gatunk?w, takich jak tygrysy szabloz?be czy gigantyczne leniwce naziemne wa??ce do o?miu ton i d?ugie na sze?? metr?w. Jeszcze bardziej egzotyczna mena?eria wielkich ssak?w, gad?w i ptak?w wyst?powa?a w Ameryce Po?udniowej. Obie Ameryki by?y ogromnym laboratorium ewolucyjnego eksperymentu, miejscem, w kt?rym kszta?towa?y si? i bytowa?y zwierz?ta i ro?liny nieznane w Afryce i Azji.
Do czasu jednak. W ci?gu 2 tysi?cy lat od przybycia homo sapiens wi?kszo?? tych unikatowych gatunk?w zd??y?a wygin??. Wed?ug wsp??czesnych szacunk?w w tym kr?tkim przedziale czasowym Ameryka P??nocna utraci?a 34 z 47 zamieszkuj?cych j? rodzaj?w wielkich ssak?w, Ameryka Po?udniowa za? 50 z 60. Wymar? tygrys szabloz?by, kt?ry mieszka? tu od 30 milion?w lat. Jego los podzieli?y te? gigantyczne leniwce naziemne, niespotykanej wielko?ci lwy, rodzime ameryka?skie konie i wielb??dy, olbrzymie gryzonie i mamuty oraz tysi?ce gatunk?w mniejszych ssak?w, gad?w, ptak?w, a nawet owad?w i paso?yt?w (zag?ada mamut?w przynios?a zgub? wszystkim gatunkom ?eruj?cych na tych zwierz?tach kleszczy).
Paleontolodzy i archeozoolodzy – uczeni badaj?cy szcz?tki zwierz?t – od ca?ych dekad przeczesuj? r?wniny i g?ry Ameryk w poszukiwaniu skamienia?ych ko?ci pradawnych wielb??d?w i odchod?w wielkich leniwc?w naziemnych. Natrafiwszy na ciekawe znalezisko, starannie je zabezpieczaj? i posy?aj? do laboratori?w, gdzie skrupulatnym badaniom i datowaniu poddaje si? ka?d? kosteczk? i koprolit (fachowe okre?lenie skamienia?ych ekskrement?w). Cz?stokrotnie analizy tego typu przynosz? identyczne wyniki: najm?odsze kulki ?ajna i ko?ci wielb??da pochodz? z tego samego okresu, kiedy ludzie zalali Ameryk?, czyli mniej wi?cej z lat 12 000–9000 p.n.e. Tylko w jednym regionie naukowcy odkryli koprolity ?wie?szej daty. Na kilku karaibskich wyspach, przede wszystkim na Kubie i Haiti, natrafili na skamienia?e grudki ka?u leniwca naziemnego datowane na 5000 rok p.n.e. Rzecz znamienna, to w?a?nie wtedy pierwsi ludzie przeprawili si? przez Morze Karaibskie i zasiedlili obie wielkie wyspy.
I tu uczeni staraj? si? uniewinnia? homo sapiens i t?umaczy? wszystko zmian? klimatu (co zmusza ich do za?o?enia, ?e z jakiego? niewiadomego powodu klimat karaibskich wysp przez 7 tysi?cy lat pozostawa? niezmienny w czasie, gdy ociepla?a si? pozosta?a cz??? p??kuli zachodniej). W Ameryce jednak tych skamienia?ych ekskrement?w nie spos?b pomija? milczeniem. To my jeste?my winowajcami i powinni?my si? do tego przyzna?. Od prawdy tej nie ma ucieczki. Nawet je?li w sukurs przysz?a nam zmiana klimatu, nasza dzia?alno?? mia?a znaczenie decyduj?ce24.
Arka Noego
Kiedy skojarzymy ze sob? masowe wymierania w Australii i Amerykach, mniejsze w skali wygini?cia, jakie nast?pi?y w toku ekspansji homo sapiens w Afryce i Eurazji – takie jak zag?ada wszystkich innych gatunk?w cz?owieka – oraz wymierania gatunk?w w wyniku zasiedlania przez homo sapiens po?o?onych na uboczu wysp w rodzaju Kuby, nieuchronnie nasuwa si? wniosek, ?e pierwsza fala kolonizacji obszar?w l?dowych przez homo sapiens by?a najwi?ksz? i najbardziej gwa?town? katastrof? ekologiczn?, jaka kiedykolwiek nawiedzi?a kr?lestwo zwierz?t. Najbardziej ucierpia?y zwierz?ta pokryte futrem. W okresie rewolucji poznawczej nasz? planet? zamieszkiwa?o oko?o 200 rodzaj?w wielkich ssak?w l?dowych o masie przekraczaj?cej 45 kilogram?w. Po rewolucji agrarnej przy ?yciu pozosta?o jedynie 100 z nich. Homo sapiens wyt?pi? po?ow? gatunk?w wielkich zwierz?t na d?ugo przed tym, jak wynalaz? ko?o, pismo czy narz?dzia ?elazne.
Po rewolucji agrarnej ta ekologiczna tragedia powtarza?a si? na mniejsz? skal? niezliczon? ilo?? razy. ?wiadectwa archeologiczne z kolejnych wysp opowiadaj? t? sam? smutn? histori?. W akcie pierwszym tej tragedii widzimy przebogat? i r??norodn? populacj? wielkich zwierz?t i ani ?ladu cz?owieka. W akcie drugim pojawia si? homo sapiens, czego dowodem jest ludzka ko??, grot w??czni czy u?amek glinianego naczynia. Po nim szybko nast?puje akt trzeci, w kt?rym cz?owiek wkracza na sam ?rodek sceny, a wi?kszo?? wielkich i ma?ych zwierz?t odchodzi w niebyt.
G?o?nym tego przyk?adem jest Madagaskar, wielka wyspa le??ca 400 kilometr?w na wsch?d od kontynentu afryka?skiego. Na przestrzeni milion?w lat ewolucyjnej izolacji wykszta?ci? si? tu jedyny w swoim rodzaju ?wiat zwierz?cy. W?r?d jego przedstawicieli wyr??nia si? mamutak, nielotny ptak mierz?cy trzy metry i wa??cy blisko p?? tony. By? najwi?kszym ptakiem na ?wiecie. Nie mniej interesuj?ce by?y lemury olbrzymie, najwi?ksze naczelne na ?wiecie. Mamutaki i lemury olbrzymie, a tak?e wi?kszo?? pozosta?ych du?ych zwierz?t Madagaskaru, znikn??y nagle przed 1500 laty – w?a?nie wtedy, gdy ludzie pierwszy raz postawili stop? na wyspie.
Na Oceanie Spokojnym wymieranie osi?gn??o najwi?ksze nasilenie oko?o 1500 roku p.n.e., kiedy to polinezyjscy rolnicy zasiedlali Wyspy Salomona, Fid?i i Now? Kaledoni?. Wyt?pili oni, bezpo?rednio b?d? po?rednio, setki gatunk?w ptak?w, owad?w, ?limak?w i innych rodzimych zwierz?t. Stamt?d fala wymierania stopniowo przesuwa?a si? na wsch?d, po?udnie i p??noc w g??b Pacyfiku, zatapiaj?c po drodze unikatow? faun? Samoa i Tonga (1200 p.n.e.), Markiz?w (1 n.e.), Wyspy Wielkanocnej, wysp Cooka i Hawaj?w (ok. 500), wreszcie Nowej Zelandii (ok. 1200).
Podobne katastrofy ekologiczne wydarzy?y si? niemal na ka?dej z tysi?cy wysp, jakimi usiane s? oceany Atlantycki, Indyjski, Arktyczny i Morze ?r?dziemne. Nawet na najmniejszych wysepkach archeologowie odkrywaj? dowody istnienia ptak?w, owad?w i ?limak?w, kt?re wyst?powa?y tam przez niezliczone pokolenia i znikn??y z powierzchni Ziemi z przybyciem pierwszych ludzi. Jedynie garstka po?o?onych w skrajnej izolacji wysp umyka?a uwagi cz?owieka do czas?w wsp??czesnych, dzi?ki czemu ich fauna przetrwa?a w niezmienionym stanie. Wyspy Galapagos, by si?gn?? po znany przyk?ad, pozostawa?y bezludne do XIX wieku, dzi?ki czemu zachowa?y sw? niepowtarzaln? mena?eri?, reprezentowan? mi?dzy innymi przez olbrzymie ???wie, kt?re niczym kopalne diprotodony nie ba?y si? ludzi.
Pierwsza fala wymierania, jaka towarzyszy?a ekspansji zbieraczy-?owc?w, w parze z drug?, zwi?zan? z rozprzestrzenianiem si? rolnik?w, daj? nam wa?n? perspektyw? na trzecie wymieranie, kt?re wywo?uje dzi? dzia?alno?? przemys?owa. Nie wierzmy idealistycznym ekologom twierdz?cym, ?e nasi przodkowie ?yli w harmonii z przyrod?. Bo ?yli z ni? w dysharmonii. Na d?ugo przed rewolucj? przemys?ow? homo sapiens by? w?r?d wszystkich organizm?w sprawc? wymarcia najwi?kszej liczby gatunk?w ro?lin i zwierz?t. Mamy w?tpliwy zaszczyt bycia najbardziej morderczym gatunkiem w anna?ach biologii.
Gdyby ludzie wi?cej wiedzieli o pierwszej i drugiej fali wymierania, to by? mo?e nie lekcewa?yliby w takim stopniu trzeciej fali, kt?rej s? cz??ci?. Gdyby?my wiedzieli, jak wiele gatunk?w ju? wyt?pili?my, bardziej zale?a?oby nam na chronieniu tych, kt?re wci?? istniej?. W szczeg?lnym stopniu odnosi si? to do wielkiej fauny ocean?w. W przeciwie?stwie do swoich l?dowych pobratymc?w wielcy mieszka?cy m?rz ucierpieli stosunkowo niewiele w wyniku rewolucji poznawczej i rolniczej cz?owieka. Wielu z nich znalaz?o si? wszak na skraju wymarcia z powodu zanieczyszcze? przemys?owych i rabunkowej eksploatacji zasob?w morskich przez homo sapiens. Je?li procesy te b?d? si? nasila? w takim tempie, to najprawdopodobniej los diprotodon?w, leniwc?w naziemnych i mamut?w podziel? wieloryby, rekiny, tu?czyki i delfiny. Spo?r?d wszystkich ?yj?cych na Ziemi du?ych zwierz?t jedynymi istotami, kt?re ujd? z ?yciem z ludzkiej inwazji, b?d? sami ludzie oraz ich zwierz?ta gospodarskie, zap?dzane na arce Noego do niewolniczej pracy.
Более 800 000 книг и аудиокниг! 📚
Получи 2 месяца Литрес Подписки в подарок и наслаждайся неограниченным чтением
ПОЛУЧИТЬ ПОДАРОКДанный текст является ознакомительным фрагментом.