DOJŚCIE DO OFIAR
Spryt to za ma?o. Tomasz Misiak, czyli brakuj?ce ogniwo. Towarzyskie i biznesowe wi?zi Misiaka i Falenty. Dom maklerski wychwala firm? aferzysty. Jak Falenta wkrad? si? w ?aski syberyjskich w?adc?w w?gla. Misiak, Szustkowski i wsp?lni znajomi z Rosji
Sk?d jednak Robert Szustkowski mia?by wiedzie?, jak i kt?rych polskich polityk?w da si? zwabi? na cyniczne pogaduszki nad o?miorniczkami? Sk?d mia?by wiedzie?, ?e nawet osoby najwy?ej postawione s? na tyle nieostro?ne, aby da? si? nagra?? Sk?d wiedzia?by, jak i kto powinien ci?gn?? za j?zyk lekkomy?lnych m???w stanu? Sk?d wiedzia?by, jak u?pi? czujno?? swych ofiar, ?eby beztrosko jad?y i plotkowa?y?
Szustkowski prowadzi? bujne ?ycie towarzyskie w Warszawie i luksusowym podwarszawskim Konstancinie. Ale otacza? si? tam g??wnie celebrytami i biznesmenami, nie pos?ami i ministrami. Je?li chodzi o polityk?w, to – jak si? zdaje – zna? lepiej rosyjskich ni? polskich. Co prawda, by?y wiceminister obrony Jacek Kotas przez 14 lat pracowa? u Szustkowskiego jako prezes sp??ek Grupy Radius. Ale Kotas zwi?zany by? z PiS, a w aferze ta?mowej nagrywano g??wnie polityk?w PO (przynajmniej o ile wiemy). A wbrew temu, co przez ostatnie lata pisa? ten czy ?w rozczarowany publicysta, nie ka?dy spo?r?d lider?w PO jest nierozgarni?tym naiwniakiem. Gdyby wszystkich ich zacz?to r?wnocze?nie zaprasza? do jednej zacisznej restauracji, niekt?rzy z nich mogliby wyczu? podejrzany sw?d w aromacie duszonych o?miorniczek. Aby przeprowadzi? tak? operacj?, trzeba by?o dzia?a? przemy?lnie. Trzeba by?o wiedzie?, kt?ra z potencjalnych ofiar ?atwo si? rozlu?nia, nie jest podejrzliwa i nie trzyma j?zyka za z?bami. Ca?a akcja by?aby bardzo trudna bez kogo?, kto by zna? cz?onk?w ?wczesnej elity w?adzy, cieszy? si? ich zaufaniem, zaprasza? do restauracji, oswaja? ich z ni?, wyrabia? w nich nawyk odwiedzania lokalu, a w razie potrzeby – ci?gn?? za j?zyk.
Ci, co go znaj?, przedstawiaj? Szustkowskiego jako spryciarza, zarazem gro?nego i ujmuj?cego. Jednak, jak si? zdaje, daleko mu do mistrza wyrafinowanych psychologicznych operacji.
– Sprytny jest, ale to nie m?zg – m?wi Ewa Dom?a?a, kt?ra razem z nim zak?ada?a Grup? Radius. – Przez lata Robert robi? u „so?ncewskich” za takiego „przynie?-wynie?-pozamiataj”.
Jeszcze ni?ej – i to znacznie ni?ej – wszystkie moje ?r?d?a oceniaj? kompetencje intelektualne Marka Falenty. Nie wierz?, aby on sam m?g? wymy?li? i przeprowadzi? operacj? z nagraniami.
– On nawet swoich sp??ek cz?sto nie umia? poprowadzi?. Nieraz bywa?o tak, ?e kto? musia? mu t?umaczy?, o co chodzi w jego w?asnym biznesie – m?wi jeden z informator?w.
Dlatego nale?y wykluczy?, ?e Robert Szustkowski i Marek Falenta byli pomys?odawcami i autorami skomplikowanej, brawurowej operacji pods?uchowej na szczytach w?adzy. Wypada?oby raczej przypisa? im rol? wykonawc?w. Wykonawc?w, kt?rzy posi?kuj? si? do?wiadczeniem mafii so?ncewskiej w wabieniu polityk?w do skrycie okablowanych lokali i przeszczepiaj? to do?wiadczenie na polski grunt.
Przez d?u?szy czas w t? drug? mo?liwo?? te? pow?tpiewa?em ze wzgl?du na ograniczone rozpoznanie ?rodowiska polskich dygnitarzy przez Roberta Szustkowskiego (nie m?wi?c ju? o znacznie mniej zdolnym i obytym Falencie). Jednak w?tpliwo?ci si? rozwia?y, kiedy si? dowiedzia?em o znajomo?ci Szustkowskiego i bliskiej za?y?o?ci Falenty z pewnym biznesmenem i by?ym senatorem. To bywalec platformerskich kr?g?w, doskonale wtajemniczony w obyczaje polskich polityk?w. Jak r?wnie? – odnotujmy – dobry znajomy Mateusza Morawieckiego.
Chodzi oczywi?cie o wspomnianego wcze?niej Tomasza Misiaka.
Misiak to przebojowy za?o?yciel firmy Work Service (wielka agencja pracy tymczasowej), kt?ry wprowadzi? Falent? do ?wiata wielkiego biznesu.
– Widzia?em, ?e wsz?dzie go za sob? ci?gnie, przedstawia wa?nym ludziom. Nie bardzo wiedzia?em, po co Misiak to robi. Przecie? ludzie zwykle przyja?ni? si? z osobami r?wnymi sobie intelektualnie – m?wi ?r?d?o, kt?re obserwowa?o z bliska t? dziwn? relacj?. W 2012 r. Misiak wszed? na dwa lata do rady nadzorczej Hawe SA. W sp??ce tej Falenta by? jednym z najwa?niejszych akcjonariuszy a? do 2015 r.27, kiedy to pozby? si? akcji firmy28.
Aczkolwiek nieraz wygl?da?o to tak, jakby Falenta poniek?d ukrywa? swoj? w?adz? nad firm?. Zobaczmy, jak nieprzejrzysta by?a struktura w?asno?ciowa Hawe SA w 2012 r., gdy by?y senator Misiak wszed? do jej rady nadzorczej. Niezale?ny raport Stowarzyszenia Inwestor?w Indywidualnych tak opisywa? akcjonariat sp??ki:
„Dominuj?cym akcjonariuszem jest TrinityBay Investments Ltd. – sp??ka zarejestrowana na Cyprze, kt?ry posiada 28,22% akcji. Poprzedni bezpo?redni posiadacz Presto Sp. z o.o. – sp??ka zajmuj?ca si? zarz?dzaniem aktywami oraz doradztwem finansowym, drog? darowizny przekaza?a powy?szy pakiet akcji swojej sp??ce c?rce, w kt?rej posiada 100% udzia??w. Prezesem Presto jest Krzysztof Rybka [szwagier Marka Falenty – T.P.] – obecny wiceprezes zarz?du Hawe oraz cz?onek rad nadzorczych sp??ek zale?nych. Z kolei posiadaczem blisko 100% udzia??w w Presto Sp. z o.o. jest Irena Falenta [matka Marka Falenty – T.P.]. Drugim co do wielko?ci akcjonariuszem jest Marek Falenta z pakietem 9,58%”29.
?eby jeszcze bardziej skomplikowa? spraw?, w tym samym 2012 r. do Komisji Nadzoru Finansowego wp?yn?? na przyk?ad raport takiej tre?ci: „Marek Falenta dokona? darowizny w wykonaniu kt?rej przeni?s? 3.523.340 akcji Hawe (dalej „Akcje Hawe”) na rzecz sp??ki FALENTA INVESTMENTS LIMITED utworzonej i dzia?aj?cej zgodnie z prawem cypryjskim […] maj?cej siedzib?: Arch. Makariou III, 33 Frixos Court, 6017, Larnaca, Cypr (dalej „Falenta Investments”). Falenta Investments jest podmiotem zale?nym od Marka Falenty, w kt?rym Marek Falenta posiada bezpo?rednio 100% udzia??w w kapitale zak?adowym”30.
Czy cz?onek rady nadzorczej Tomasz Misiak umia? si? orientowa? w tej pl?taninie? A mo?e to on podszeptywa? mniej do?wiadczonemu koledze, jak to wszystko misternie spl?ta??
Pytanie zasadne o tyle, ?e wed?ug wszystkich moich ?r?de? inicjatywa w tandemie Misiak–Falenta zazwyczaj nale?a?a do Misiaka. On te? zdawa? si? odgrywa? rol? protektora Falenty w 2014 r., gdy wszed? do rady nadzorczej Domu Maklerskiego IDM SA31.
Dom ten wcze?niej oferowa? akcje Hawe SA i innych sp??ek Falenty, a nie ostrzega? nabywc?w, ?e jest z tymi sp??kami powi?zany32. W „Sprawozdaniu Zarz?du z dzia?alno?ci Grupy Kapita?owej Domu Maklerskiego IDM SA w roku 2007 r.” czytamy, ?e Dom Maklerski IDM SA od grudnia 2006 r. posiada? 100 proc. akcji sp??ki Electus SA (wcze?niej mia? 50,05 proc. akcji, ale w grudniu wykupi? brakuj?ce 49,95 proc. od Marka Falenty, jego ojca Waldemara i jego siostry Jolanty Falenty-Rybki). We wrze?niu 2007 r. Dom Maklerski IDM SA od sp??ki Electus SA kupi? sp??k? Electus Hipoteczny Sp. z o.o.33 Jeden i drugi Electus zosta?y za?o?one przez Marka Falent? i jego ojca Waldemara (z tym ?e drugi Electus w chwili za?o?enia nazywa? si? SCF)34.
Po przej?ciu Electus SA przez Dom Maklerski IDM SA Falenta pozosta? jego prezesem przez nast?pne trzy lata35. Co do Electusa Hipotecznego Sp. z o.o., to w 2008 r. Marek Falenta wszed? do rady nadzorczej tej firmy razem z prezesem Domu Maklerskiego IDM SA, Grzegorzem Leszczy?skim. W tym samym 2008 r. Grzegorz Leszczy?ski zasiada? r?wnie? w radzie nadzorczej Hawe SA. Dom Maklerski IDM SA pomin?? t? informacj? w prospekcie emisyjnym z 7 lipca 2008 r., za co zosta? upomniany przez Komisj? Nadzoru Finansowego (i s?usznie: klient, kt?remu makler zachwala akcje firmy, ma prawo wiedzie?, ?e makler jest w tej firmie). P??niej, w latach 2014–2018 Grzegorz Leszczy?ski zajmowa? stanowisko wiceprezesa zarz?du Electus SA.
Dom Maklerski IDM SA zosta? zlikwidowany we wrze?niu 2014 r., zatem osiem miesi?cy po wej?ciu Misiaka do rady nadzorczej36. Dlaczego go zlikwidowano? Ze wzgl?du na liczne nieprawid?owo?ci Komisja Nadzoru Finansowego w lecie 2014 r. odebra?a domowi IDM SA zezwolenie na prowadzenie dzia?alno?ci maklerskiej, a Gie?da Papier?w Warto?ciowych wykluczy?a go z obrotu gie?dowego37.
Czy?by wchodz?c do rady nadzorczej domu maklerskiego IDM SA na kr?tko przed jego likwidacj?, Misiak pr?bowa? ratowa? ten dom przychylny Falencie? A mo?e mia? przypilnowa?, ?eby przy okazji likwidacji nie wyp?yn??y kolejne kompromituj?ce informacje?38
Aczkolwiek wed?ug jednego z informator?w w przypadku rosyjskiego w?gla stosunki mi?dzy Misiakiem a Falent? wygl?da?y odwrotnie: to Marek Falenta wykaza? si? inicjatyw? i przybieg? do Tomasza Misiaka z informacj?, ?e jest w?giel do wzi?cia. Misiak postanowi? wej?? z Falent? w rosyjsko-w?glowy biznes, ale powstrzyma?a go ?ona, kt?ra na wie?? o takiej „okazji” zareagowa?a bardzo gwa?townie – twierdzi informator.
Sk?d Falenta m?g? si? dowiedzie?, ?e w Rosji czeka na niego atrakcyjna, w?glowa oferta?
Przypomn?: z doniesie? „Polityki” wynika, ?e to Robert Szustkowski zarekomendowa? Marka Falent? jego p??niejszym rosyjskim kontrahentom.
Nasuwa si? wi?c pytanie, czy mamy do czynienia z tandemem Misiak–Falenta, czy raczej z tr?jk?tem Szustkowski–Falenta–Misiak.
Jak zatem wygl?da?y relacje Tomasza Misiaka i Roberta Szustkowskiego?
– Misiak i Szustkowski si? znali, a przede wszystkim mieli tych samych znajomych w Moskwie – m?wi jedno z moich ?r?de?. Dodaje, ?e w latach 2014–2015 Misiak i Szustkowski planowali nawet wsp?ln? podr?? do Rosji, ale w momencie wyjazdu dosz?o do r??nicy zda?.
Co to znaczy: „wsp?lni znajomi w Rosji”? Kogo w tym kraju m?g? zna? Misiak?
Более 800 000 книг и аудиокниг! 📚
Получи 2 месяца Литрес Подписки в подарок и наслаждайся неограниченным чтением
ПОЛУЧИТЬ ПОДАРОКДанный текст является ознакомительным фрагментом.